Nastroje na rynku są dobre. Bankructwo Grecji ponownie zostało oddalone w czasie, a przez weekend nie wydarzyło się nic co mogłoby popsuć nastroje globalnych inwestorów. Do historycznych rekordów na indeksie Nasdaq Composite brakuje już mniej niż 5% i jest to obecnie najszerzej komentowany indeks. We wzrostach wymiernie pomaga Apple, który niemal codziennie poprawia swoją historycznie wysoką kapitalizację. Powrót ponad granicę 5000 punktów wydaje się być zatem formalnością i potencjalną pułapką.. Niejednokrotnie przekroczenie równych poziomów i tego rodzaju rekordów doprowadza do większej korekty. Kiedy zainteresowanie danym instrumentem staje się powszechne a na rynek wkracza nowy kapitał, to właśnie wtedy więksi gracze mogą realizować zyski ze swoich pozycji. Na odwrócenie trendu na razie nie ma większych szans, ale wzmożona ostrożność w takich warunkach nie zaszkodzi.

Ponownie przeceniana jest baryłka ropy naftowej, co wyraźnie ciąży walutom związanym z tym surowcem (CAD, NOK). Cena baryłki WTI wróciła już poniżej 50 USD i rynek ten nadal nie ma przed sobą większych perspektyw na wzrosty, mimo ostatniej korekty.

Jednym z ciekawszych wydarzeń tego tygodnia będzie wystąpienie Janet Yellen przed Senacką Komisją Bankową. Szefowa FED z pewnością będzie musiała odpowiedzieć na kilka niewygodnych pytań, a dla rynku najważniejsze będą możliwe wzmianki o pierwszej podwyżce stóp procentowych. Oprócz tego jutro poznamy między innymi finalne dane o PKB Niemiec w IV kwartale 2014 roku i indeks Conference Board. Złoty rozpoczął tydzień od lekkiej utraty wartości. Obecnie za dolara płacimy 3,6850 zł; za euro 4,1780 zł; za franka 3,8860 zł; a za funta 5,6860 zł.