Informacje płynące z Grecji wciąż nie są w stanie ukierunkować zachowania się głównej pary walutowej, jaką jest EURUSD. Notowania nadal pozostają w szerokiej konsolidacji rozciągającej się pomiędzy poziomami 1,1270-1,1500. Tym samym inwestorzy wyczekują bardziej jednoznacznego stanowiska w sprawie greckich rozwiązań.

Znaczące wahania obserwujemy także na parze GBPUSD, która przed publikacją danych o inflacji znalazła się tuż poniżej wczorajszego minimum, aby następnie powędrować 70 pipsów wyżej do okrągłego poziomu 1,54. Miejsce to jednak nie zostało trwale przekroczone i notowania zawróciły, ponownie schodząc w okolice dzisiejszego dna przy 1,5330. Przypomnijmy, że inflacja CPI w ujęciu rocznym w Wielkiej Brytanii w styczniu wyniosła +0,3%, co było zgodne z rynkowym konsensusem. Natomiast inflacja bazowa wzrosła do 1,4% z 1,3% w grudniu.

Na rynku złotego obserwujemy mieszane nastroje. Nasz waluta traci -0,24% względem euro (4,18), do dolara nie obserwujemy większych zmian (3,67), a do funta i franka złoty umacnia się kolejno o +0,28% (5,63) oraz o +0,32% (3,93).

Z bardziej egzotycznych rynków wartą uwagi walutą jest obecnie dolar nowozelandzki, na którym w godzinach popołudniowych obserwowaliśmy najpierw gwałtowny ruch na dzienne maksimum, a następnie równie szybki cofnięcie. Kurs NZDUSD wywindował rezultat aukcji cen mleka, która jest istotnym towarem eksportowym Nowej Zelandii. Ceny wzrosły o 10,1%, a kurs NZDUSD powędrował z poziomu 0,7553 do obecnego 0,7497.