Zakres wahań to w przybliżeniu 1,2165 – 1,2255, dziś rano notujemy poziomy rzędu 1,2185 – 1,2190.

W piątek teoretycznie może się już wydarzyć więcej, albowiem poznamy finalne odczyty indeksu PMI dla przemysłu Chin, Indii, Francji, Niemiec, Strefy Euro i w końcu USA (a po drodze także odczyt dla naszego kraju). Ogólnie rzecz biorąc, sytuacja waluty europejskiej jest słaba, tym bardziej zaś nie przedstawiają się wesoło perspektywy walut takich jak polski złoty. Prognozy PMI dla Niemiec i Strefy są wzrostowe, ale musiałyby zostać one wybitnie przekroczone (najlepiej przy równoczesnym słabym rezultacie amerykańskim), aby na EUR/USD wykreowana została korekta np. w kierunku 1,2275 czy 1,23 – 1,2310.

To jednak wszystko dopiero w piątek. Dziś kalendarium jest niemal puste, jutro natomiast poznamy o 15:00 indeks cen domów S&P/Case-Shiller ze Stanów, a także tamtejszy indeks zaufania konsumentów (Conference Board). W środę w wielu krajach sesja giełdowa albo się nie odbędzie (np. w Polsce), albo będzie skrócona, w dużej mierze dotyczy to też pracy takich instytucji jak np. banki.