Finalnie pod koniec doby notowano prawie 1,25, co oczywiście było mocnym ruchem na północ. Z drugiej strony, do rana wykres zdążył wrócić na poziomy nieco niższe, w kierunku 1,2450.

Można się w tym nocnym umocnieniu euro doszukiwać znacznej spekulacji ze strony dużych graczy (realizacja zysków z wcześniejszych pozycji), jak też wiązać to z ustawianiem się pod dzisiejszy przetarg TLTRO, tj. tanich pożyczek kierowanych do banków komercyjnych Strefy Euro. Jeśli przetarg nie cieszyłby się jakimś szczególnym zainteresowaniem, to euro oczywiście poszłoby w dół, taki obraz przybliżałby bowiem wprowadzenie nowego narzędzia, tj. QE.

Poza tym o 8:00 poznamy inflację CPI w Niemczech, zaś o 14:30 amerykańskie dane na temat listopadowej sprzedaży detalicznej, wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (za ostatni tydzień) tudzież cen importu i eksportu.

USD/PLN – gdzie jest?

Wczoraj na USD/PLN zdarzały się zejścia nawet poniżej 3,35, bardzo korzystne dla kupujących dolary za złotówki, jakkolwiek działo się to późnym wieczorem, oczywiście na fali zwyżki eurodolarowej. Obecnie notujemy poziomy rzędu 3,3560-70, też względnie niezłe. Na EUR/PLN z kolei złoty naprawdę mocno stracił, doszło do przebicia wsparcia w okolicach 4,17 – 4,1715, przed siódmą rano notujemy 4,1770. Tak jak często w ostatnich miesiącach złoty zyskiwał na słabości euro do dolara, tak teraz zwyżkowy ruch głównej pary poskutkował zwyżką EUR/PLN, czyli obniżeniem wartości naszego orła.