
Data dodania: 2014-10-24 (21:00)
Sytuacja gospodarcza w Eurostrefie po sześciu latach stagnacji, nadal - pomimo uporczywego zaklinania rzeczywistości przez polityków - nie wykazuje tendencji do trwałego ożywienia. Co więcej, gros ekonomistów słusznie wskazuje na możliwość przetoczenia się kolejnej fali kryzysu przez państwa Europy, które kupując czas tanimi pieniędzmi, zwlekały z niezbędnymi reformami.
Podczas gdy Stany Zjednoczone powoli, lecz systematycznie wydostają się z uścisku spowolnienia gospodarczego, Unia Europejska dopiero rozpoczyna debatę na temat konieczności wprowadzenia zmian strukturalnych. Znamienne jest również to, że sam Mario Draghi, który dotychczas pełniąc rolę czołowego poker face, niespodziewanie wyraził zaniepokojenie bezczynnością krajów borykających się z narastającym długiem publicznym i niebotycznie wysokim bezrobociem, szczególnie wśród ludzi młodych.
Ten „nagły” zwrot akcji niestety nie wynika z niespodziewanej iluminacji prezesa ECB. Jest raczej pokłosiem świadomości bezprecedensowo trudnej sytuacji, w której głównym zagrożeniem pozostaje niechęć banków do udzielania kredytów przedsiębiorcom, co z kolei przekłada się na szereg innych dziedzin stanowiących podstawy gospodarki, a więc: eksport, konsumpcję, produkcję przemysłową ect.
"Obawiam się, że przyszłość nie będzie dobra jeśli nie wprowadzimy już teraz koniecznych reform" - powiedział Draghi w czasie wystąpienia w Brookings Institution w Waszyngtonie.
Warto przy tym zauważyć, że jednym głównych czynników przyczyniających się do bierności wielu krajów członkowskich Unii Europejskiej, była zbyt spolegliwa polityka monetarna Super Mario, poddawanego ciągłym naciskom ze strony rządów, głównie Francji i Niemiec. Jego szkodliwa hojność doprowadziła do wypracowania oczywistego mechanizmu, w którym masowo drukowane pieniądze – niczym narkotyk – powodowały degenerację europejskiej klasy politycznej, liczącej na przeczekanie trudnych czasów przy pomocy fikcyjnych środków. Te rządy zatem od dawna nie realizują niezbędnych reform, bo to się po prostu nie opłaca w sytuacji, w której wciąż można liczyć na niemal bezwarunkową pomoc ze strony Europejskiego Banku Centralnego. Szczęśliwie, moc sprawcza Draghiego nie jest nieograniczona, a instrumenty polityki fiskalnej powoli się wyczerpują. Jego ostatnim – kluczowym nabojem pozostaje zastosowanie europejskiej wersji quantitative easing, jednak, jak pokazuje przykład Stanów Zjednoczonych, sztuczne „pompowanie” rynku daje efekt raczej krótkotrwały. Czy Europę czeka kolejny kryzys? Tak, będzie trwał tak długo, jak ignorancja polityków.
Ten „nagły” zwrot akcji niestety nie wynika z niespodziewanej iluminacji prezesa ECB. Jest raczej pokłosiem świadomości bezprecedensowo trudnej sytuacji, w której głównym zagrożeniem pozostaje niechęć banków do udzielania kredytów przedsiębiorcom, co z kolei przekłada się na szereg innych dziedzin stanowiących podstawy gospodarki, a więc: eksport, konsumpcję, produkcję przemysłową ect.
"Obawiam się, że przyszłość nie będzie dobra jeśli nie wprowadzimy już teraz koniecznych reform" - powiedział Draghi w czasie wystąpienia w Brookings Institution w Waszyngtonie.
Warto przy tym zauważyć, że jednym głównych czynników przyczyniających się do bierności wielu krajów członkowskich Unii Europejskiej, była zbyt spolegliwa polityka monetarna Super Mario, poddawanego ciągłym naciskom ze strony rządów, głównie Francji i Niemiec. Jego szkodliwa hojność doprowadziła do wypracowania oczywistego mechanizmu, w którym masowo drukowane pieniądze – niczym narkotyk – powodowały degenerację europejskiej klasy politycznej, liczącej na przeczekanie trudnych czasów przy pomocy fikcyjnych środków. Te rządy zatem od dawna nie realizują niezbędnych reform, bo to się po prostu nie opłaca w sytuacji, w której wciąż można liczyć na niemal bezwarunkową pomoc ze strony Europejskiego Banku Centralnego. Szczęśliwie, moc sprawcza Draghiego nie jest nieograniczona, a instrumenty polityki fiskalnej powoli się wyczerpują. Jego ostatnim – kluczowym nabojem pozostaje zastosowanie europejskiej wersji quantitative easing, jednak, jak pokazuje przykład Stanów Zjednoczonych, sztuczne „pompowanie” rynku daje efekt raczej krótkotrwały. Czy Europę czeka kolejny kryzys? Tak, będzie trwał tak długo, jak ignorancja polityków.
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
PLN stabilny wśród walut — wszystkie kluczowe kursy bez znaczących zmian
2025-08-28 Komentarz walutowy XTBPolski złoty, mimo globalnych zawirowań, znajduje się obecnie w strefie względnej stabilności. Kursy głównych par z PLN poruszają się w wąskich przedziałach — USD/PLN oscyluje w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, GBP/PLN wynosi około 4,95, CHF/PLN to mniej więcej 4,57, a NOK/PLN utrzymuje się w granicach 0,36 zł. USD/PLN odnotował dziś skromny wzrost rzędu kilkudziesięciu punktów bazowych w porównaniu z poprzednim dniem, co sugeruje powściągliwe nastroje traderów. Te płynne wahania, choć niewielkie, są sygnałem ostrożności, zwłaszcza w okresie przed decydującymi komunikatami makroekonomicznymi z USA i Europy.
Kursy walut na żywo: funt rośnie, dolar stabilny, PLN trzyma się mocno
2025-08-26 Komentarz walutowy MyBank.plGdy inwestorzy na całym świecie śledzą dynamikę walut, dziś szczególną uwagę przyciąga polski złoty, jego rola w regionie oraz to, jak PLN reaguje na globalne impulsy. W porównaniu do głównych walut, kursy walut wobec złotówki wykazują wyraźne, choć umiarkowane wahania. Na rynku Forex para USD/PLN znajduje się w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, rejestrując lekką zwyżkę o około 0,15‑0,20 % w ciągu dnia.
Poniedziałek na Forex: kursy walut blisko piątkowego zamknięcia
2025-08-25 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałkowy poranek otwiera nowy tydzień na rynku Forex bez gwałtownych ruchów i z czytelnymi poziomami na parach z PLN. Bieżące kwotowania międzybankowe pokazują, że USD/PLN trzyma okolice 3,64–3,66, GBP/PLN mieści się nieco poniżej 4,92, CHF/PLN krąży przy 4,54, CAD/PLN pozostaje blisko 2,63–2,64, a NOK/PLN zbliża się do 0,36. To ceny „na teraz”, ustalane w czasie rzeczywistym, a nie kursy tabelowe z dziennego fixingu. Zmienność o poranku jest niska, różnice względem piątkowego popołudnia to ułamki procenta, a mikrostruktura arkusza zleceń wygląda równo, bez luk płynności.
Polski złoty w piątkowy poranek 22 sierpnia 2025: Decyzje po danych z USA
2025-08-22 Komentarz walutowy MyBank.plPoranny handel na rynku Forex przebiega dziś spokojnie i bez niespodzianek. Notowania spot już po pierwszej godzinie aktywności w Europie pokazują zakres wahań: USD/PLN oscyluje przy 3,66, funt brytyjski kosztuje w zaokrągleniu 4,92 zł, frank szwajcarski utrzymuje okolice 4,54 zł, dolar kanadyjski pozostaje blisko 2,64 zł, a korona norweska krąży w pobliżu 0,36 zł. Zmienność poranna jest niewielka i nie wychodzi poza kilka groszy na parę, co ułatwia planowanie przepływów oraz rozkładanie większych zleceń na transze.
Spokojny wtorek na walutach: wąskie widełki na parach z PLN
2025-08-19 Komentarz walutowy MyBank.plWe wtorkowy poranek notowania walut na rynku Forex kwotują USD/PLN w rejonie około 3,66, GBP/PLN oscyluje blisko 4,95, CHF/PLN porusza się przy 4,54, a CAD/PLN utrzymuje okolice 2,65, podczas gdy NOK/PLN — reagująca na miks globalnego apetytu na ryzyko i surowce — „kotwiczy” w granicach 0,358.
Poranek na rynku złotego: kursy stabilne, zmienność niska, czekamy na sygnały z USA
2025-08-18 Komentarz walutowy MyBank.plO 09:55 czasu polskiego, w poniedziałkowy poranek otwierający nowy tydzień handlu, międzybankowe kwotowania na rynku Forex wskazują: USD/PLN około 3,64 zł>, GBP/PLN około 4,93 zł, CHF/PLN około 4,51–4,52 zł, CAD/PLN około 2,64 zł oraz NOK/PLN około 0,357 zł. To bieżące notowania rynkowe, a nie kursy tabelowe NBP. Źródła międzybankowe pokazują ponadto wąski przedział dla USD/PLN rzędu 3,63–3,64, co potwierdza spokojny start tygodnia dla złotego.
Kursy walut w czwartkowy poranek 14 sierpnia 2025: złotówka stabilna, USD/PLN przy 3,64
2025-08-14 Komentarz walutowy MyBank.plCzwartkowy poranek na rynku walutowym przynosi spokojny start dla złotówki. Około 9:10 czasu polskiego USD jest notowany w okolicach 3,64 zł, EUR oscyluje przy 4,26 zł, CHF porusza się w rejonie 4,51–4,52 zł, a GBP utrzymuje okolice 4,94–4,95 zł. Dolar kanadyjski CAD pozostaje blisko wartości 2,64–2,65 zł, a NOK krąży w pobliżu 0,358 zł. Zmiany są umiarkowane, ale kierunek porannego otwarcia sugeruje, że rynek na razie nie ma bodźca do większej ucieczki od ryzyka: ...
Kursy walut w w środę 12 sierpnia 2025: dolar amerykański słabnie
2025-08-13 Komentarz walutowy MyBank.plDzisiejszy poranek na rynku walutowym upływa pod znakiem lekkiego umocnienia polskiej waluty po wczorajszym wieczorze z publikacją danych z USA. O 9:07 czasu polskiego najważniejsze pary ze złotym były notowane następująco: USD/PLN około 3,642, EUR/PLN w okolicach 4,255–4,26, CHF/PLN blisko 4,51, GBP/PLN przy 4,91–4,92, a w koszyku surowcowym CAD/PLN około 2,64 i NOK/PLN w rejonie 0,357.
Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025: USD/PLN przy 3,66 zł
2025-08-12 Komentarz walutowy MyBank.plPoczątek wtorkowych notowań przynosi spokojny, ale czujny handel na rynku złotego. Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025 utrzymywały się blisko wczorajszych poziomów, a inwestorzy w Warszawie i Londynie patrzą dziś przede wszystkim na popołudniowy odczyt inflacji CPI w USA, który może nadać ton wycenie dolara i – pośrednio – całemu koszykowi CEE.
Złotówka bezpieczną przystanią – poranny raport kursów walut w Polsce
2025-08-11 Komentarz walutowy MyBank.plNa poniedziałkowy poranek rynki finansowe w Polsce budzą się przy spokojnych nastrojach – kurs dolara amerykańskiego znajduje się w okolicach 3,66 zł, co odzwierciedla umiarkowaną siłę polskiego rynku walutowego. Stabilność złotówki na start nowego tygodnia daje inwestorom przestrzeń na spokojniejszą ocenę sytuacji. Notowania najważniejszych par walutowych poruszają się dziś w stosunkowo wąskich przedziałach.