Kolejne wyraźniejsze wsparcie na wykresie o interwale dziennym zaznaczyć można w strefie 1,2745 – 1,28, przesadą byłoby jednak zapowiadanie już teraz dojścia aż tam.

W dzisiejszym kalendarium mamy inflację PPI (producencką) dla Strefy Euro, odczyt zostanie podany o 11:00, a także dane z USA: indeks PMI dla przemysłu (finalny) oraz ISM (również dla przemysłu). Prognoza w przypadku PMI zakłada wzrost z 55,8 pkt do 58 pkt, w drugim natomiast spadek z 57,1 pkt do 56,8 pkt.

Szczyty na dolarze

Na USD/PLN w dalszym ciągu jesteśmy bardzo wysoko. Formalnie szczyty z ostatnich dni lokują się powyżej 3,2160, ale nawet obecny poziom 3,2070 wypada uznać za bardzo wysoki. Nie ma zresztą żadnego powodu, by sądzić, że nie będzie on jeszcze wyższy, abstrahując od lokalnych korekt (ostatnio zresztą nie za bardzo można było na takie natrafić).

Na EUR/PLN kurs to 4,2080, paradoksalnie to nie tak znów tragiczny kurs na kupno euro, jeśli brać pod uwagę, że notowano już bardzo ryzykowne poziomy powyżej 4,22 i 4,23.

Dziś nie będzie odczytów z Polski, obie pary będą raczej odbijać ruchy na eurodolarze.