Za umocnieniem dolara stoją dziś przede wszystkim dwie figury makroekonomiczne. Przed południem poznaliśmy odczyty dotyczący produkcji przemysłowej w Strefie Euro, które wypadły nieco poniżej prognoz. Z kolei popołudniu poznaliśmy dane dotyczące inflacji producenckiej w USA, która okazała się zdecydowanie wyższa od prognoz, co było kolejnym odczytem pro-dolarowym. Z kolei już dziś rano poznaliśmy odczyty dotyczące inflacji konsumenckiej z Niemiec, jednak wypadły one zgodnie z prognozą i nie miały dużego znaczenia dla rynku walutowego.
Jutro czekają nas kolejne ważne dane. Poznamy m. in. dane dotyczące PKB i inflacji producenckiej ze Strefy Euro. Ponadto pojawi się PKB z Niemiec oraz dane z USA: inflacja CPI, indeks NY Empire State, liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, produkcja przemysłowa, indeks Fed z Filadelfii, napływ kapitałów do USA oraz wykorzystanie mocy produkcyjnych. Kolejna sesja dostarczy więc z pewnością wiele emocji i impulsów.
Złoty stracił
Nasza waluta straciła dziś na wartości. Dolar kosztuje 3,0564 PLN, za wspólną walutę trzeba zapłacić 4,1903 PLN.
Wydarzeniem dnia z naszego rynku są odczyty dotyczące inflacji konsumenckiej. W kwietniu tego roku w ujęciu rocznym wyniosła ona 0,3 proc, wobec 0,7 proc. w poprzednim miesiącu. Konsensus rynkowy z kolei zakładał wzrost o 0,6 proc. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych nie zmieniły się, tu prognozowany był wzrost o 0,3 proc. Dane te negatywnie zaskoczyły i osłabiły nieco naszą walutę.