... zdaniem którego Wielkiej Brytanii będzie trudniej wypracować ożywienie oparte na wymianie z zagranicą, jeśli funt będzie dalej zyskiwał na wartości. Bean, który dotychczas zwykł wypowiadać się w jastrzębim tonie, Dodał też, że choć kurs walutowy nie stanowi bezpośredniego powodu obaw dla baku centralnego, to jego aprecjacja może opóźnić podwyżki stóp procentowych. Tymczasem utrzymujący się od lipca 2013 r. trend spadkowy EUR/GBP był w głównej mierze oparty na dyskontowaniu przez inwestorów bliższego terminu zacieśniania monetarnego Banku Anglii w obliczu pokrzepiających danych z brytyjskiej gospodarki. Obecnie prognozy mówią o pierwszych podwyżkach na wiosnę 2015 r., podczas gdy w przypadku EBC nie milkną spekulacje o koniecznym dalszym luzowaniu.
Mimo tego w ostatnich dniach założenia dla rynku EUR/GBP zostały zaburzone – wczoraj przez komentarz Beana, a w zeszły czwartek przez prezesa EBC Mario Draghiego, który stwierdził, że warunki ekonomiczne w bloku nie wymagają zmian w polityce pieniężnej. Osłabieniu uległo też wsparcie dla funta płynące z transakcji sprzedaży Verizon Wireless przez brytyjską spółkę Vodafone pod koniec lutego (potencjalny transfer kapitału do GBP). Dlatego też najbliższe dni mogą być przełomowe dla pary, pod warunkiem że popytowi uda się sforsować techniczny opór na 0,8350, który już zdołał potwierdzić swoje znaczenie w styczniu i lutym. Nie bez znaczenia mogą się okazać także dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej z Wielkiej Brytanii, gdzie oczekuje się wzrostu o 0,2% m/m. Pozytywna niespodzianka uratuje nadmieniony opór na EUR/GBP.
EUR/PLN: Rynek złotego pozostaje uzależniony od napięć geopolitycznych na Ukrainie. Kolejna negatywna informacja z Krymu i EUR/PLN łatwo przejdzie do testowania zeszłotygodniowego szczytu 4,2250. W przeciwnym wypadku oczekuję swobodnego opadania z docelową stabilizacją poniżej 4,20, choć niekoniecznie już dziś.
EUR/USD: Bez zmian w obrazie rynku eurodolara. Dopóki kurs jest ponad 1,3830, krótkoterminowym celem pozostaje 1,40 z pierwszą przeszkodą na 1,3916 (szczyt z piątku). Puste kalendarium sugeruje konsolidację na wzór wczorajszej, ale im dłużej nie będzie impulsu do wzrostu, tym większa stawać się będzie frustracja popytu, która może przerodzić się w rezygnację i zamykanie długich pozycji.