... choć poza wstępnym uderzeniem w nastroje w dalszym okresie temat zejdzie na dalszy plan. Nie wdając się zbytnio szczegóły, od samej sytuacji na Ukrainie istotniejsze jest, jak będą rozwijać się stosunki na linii Zachód-Rosja. Osłabienie rubla do euro do 5-letniego minimum podkreśla ten punkt widzenia. Ponieważ obraz polityczny pozostaje niejasny z ryzykiem eskalacji do poważniejszego konfliktu, skłania to inwestorów do redukcji ekspozycji w regionie. Dlatego złoty tracił w środę na wartości, choć EUR/PLN zdołał utrzymać się poniżej 4,18. Polska waluta pozostaje relatywnie odporna na zmiany sentymentu, jednak wczorajsza reakcja pokazuje, że nie jest to stan trwały i ostatecznie presja na osłabienie dosiąga złotego. Ale jeśli nie otrzymamy kolejnych sygnałów do obaw, ryzyko głębszej przeceny PLN wydaje się niewielkie, na wzór zachowania kursu pod koniec zeszłego tygodnia.
Pomimo że miło widzieć, że sprawdziły się oczekiwania o utrzymaniu EUR/USD poniżej 1,38, to jeszcze wstrzymywałbym się z ogłaszaniem odbicia do 1,34. Dwa tygodnie niepowodzeń popytu w sforsowaniu 1,3775 mogły doprowadzić do rezygnacji części inwestorów (i zamykania długich pozycji), szczególnie że stopniowo kończy się czas, kiedy dane z USA osłabiały dolara. Potwierdza się przekonanie, że sroga zima stała za rozczarowującymi odczytami makro i o poważniejszej zadyszce gospodarki nie może być mowy. Stąd nie ma co liczyć na zastopowanie redukcji QE3 i prezes Fed Janet Yellen powinna o tym przypomnieć podczas przesłuchania przed Komisją Bankową Senatu USA (16:00). Ale aby oglądać dalszy zjazd EUR/USD potrzeba silnych, negatywnych sygnałów ze strefy euro. Dlatego w czwartek należy przyglądać się danym ze Starego Kontynentu. Słaby odczyt podaży pieniądza M3 z Eurolandu (10:00) będzie informował, że wzrost gospodarczy nie ma wsparcia w kreacji kredytu. Mimo to z reakcją rynek może poczekać do popołudniowych danych o inflacji z Niemiec (14:00). Mechanizm jest prosty i dobrze znany – spadek inflacji podsyci oczekiwania łagodzenia polityki pieniężnej EBC, uderzając po wartości EUR.
EUR/PLN: Złoty pozostaje wrażliwy na napięcia geopolityczne na Ukrainie, choć ostatnie dni pokazują, że zmienność jest mniejsza w porównaniu z innymi walutami regionu. Mając to na uwadze, jeśli na rynek nie trafią nowe niepokojące informacje, EUR/PLN powinien utrzymać się poniżej 4,19.
EUR/USD: Zwykły odpływ kapitału do bezpiecznego USD nie powinien ściągnąć eurodolara dużo niżej, ale słabość danych ze strefy euro (i Niemiec) już tak i wówczas zagrożone będą najbliższe wsparcia na 1,3650 i 1,3625.