Wówczas EBC zaskoczył rynek cięciem stopy referencyjnej o 25 pb do 0,25% po tym, jak tydzień wcześniej inflacja odnotowała zaskakujący spadek do 0,7% z 1,1%. Jednak biorąc pod uwagę, że spowolnienie wzrostu cen wynika ze zdarzeń jednorazowych (silne wahania cen energii), a dane o koniunkturze są pozytywne (co widać po styczniowych odczytach indeksów PMI), Rada Zarządzająca ma argumenty, by nie spieszyć się z luzowaniem polityki pieniężnej. Z drugiej strony presja na EBC wywierana jest przez hamujący wzrost podaży pieniądza M3 (w grudniu 1% r/r, poprz. 1,5%) i pogłębiającą się zapaść w kredytach dla sektora prywatnego (-2,3% r/r). Zatem niewykluczone jest wzmocnienie komunikatu w stronę gotowości do działania, co może sugerować obniżkę stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu w marcu. Za miesiąc bank będzie dysponował nowymi projekcjami wzrostu i inflacji i będzie mógł lepiej ocenić, czy pogłębiło się ryzyko deflacji, które zagraża zahamowaniem ożywienia.

Rynek w większości nastawia się na potencjalny ruch w polityce monetarnej EBC dopiero za miesiąc, więc zmiana któregoś z parametrów już dziś (obniżka stóp proc., zawieszenie sterylizacji programu skupu aktywów, kolejna runda tanich pożyczek LTRO, QE) będzie szokiem silnie odczuwalnym przez EUR. Presja na unijną walutę może pojawić się również w przypadku wzmocnienia „gołębiości” komentarza prezesa Draghiego. Brak jakiejkolwiek zmiany w wydźwięku komunikatu EBC jest najmniej prawdopodobny i w takim wypadku „rozczarowanie” powinno przynieść ulgę dla euro.

EUR/PLN: Na obecnych poziomach złoty wydaje się bardziej zbalansowany, co umniejsza potencjał na kontynuację umocnienia poniżej 4,18. Wiele jednak będzie zależeć od EBC – bardziej gołębi wydźwięk konferencji po posiedzeniu powinien wspierać złotego.

EUR/USD: Prezes EBC Mario Draghi rozdaje dziś karty na rynku euro, przy czym bardziej prawdopodobny jest negatywny wpływ na unijną walutę. Tegoroczne minimum na 1,3476 EUR/USD jest pierwszą linią obrony przed głębszymi spadki do 1,3395.