... czy lepsze fundamenty, kapitał zagraniczny albo będzie ograniczał ryzyko, albo upłynniał zyski. Obie strategie będą wywierać presję na akcje, obligacje i waluty rynków wschodzących, a tempo zmian będzie zależne od tego, czy pojawiające się informacje będą podsycać awersję do ryzyka. Ale jak tylko przyjdzie trwalsza stabilizacja, przecenione aktywa, szczególnie te oparte na zdrowych fundamentach, ponownie zaczną zachęcać kapitał i wówczas odbicie może być równie silne, co dotychczasowa wyprzedaż. Polski złoty powinien być głównym beneficjentem odreagowania.
Główne waluty, które jak na razie nie odczuwają zbyt mocno wpływu zawirowań na rynkach wschodzących, w tym tygodniu będą zajęte wydarzeniami wokół własnych gospodarek.
Nieoczekiwany spadek inflacji HICP Eurolandu do 0,7% r/r w styczniu z 0,9% w grudniu (prog. 0,8%) podsyca spekulacje o „deja vu” z listopada 2013 r., kiedy EBC zaskoczył rynek cięciem stóp procentowych, w tydzień po równie zaskakującym spadku inflacji. Jednak biorąc pod uwagę, że spowolnienie wzrostu cen wynika ze zdarzeń jednorazowych (sile wahania cen energii), a dane o koniunkturze są pozytywne (dziś zostaną potwierdzone w odczytach PMI), na czwartkowym posiedzeniu EBC może pozostać pasywny.
W Wielkiej Brytanii dane będą odgrywać pierwsze skrzypce, zaczynając od indeksów PMI (poniedziałek-środa) po produkcję przemysłową i bilans handlu zagranicznego (piątek). Lepsze odczyty mogą znowu podsycać spekulacje o wcześniejszych podwyżkach stóp procentowych, jednak odpowiedzi ze strony Banku Anglii prawdopodobnie nie poznamy w ten czwartek, ale dopiero 12 lutego (publikacja Raportu o Inflacji). Pierwszy tydzień miesiąca zwykle przynosi ważny odczyt zmiany zatrudnienia na rynku USA. Z uwagi na to, że w styczniu zima dawała się Amerykanom we znaki, interpretacja piątkowych danych może stanowić podobny problem, co miesiąc temu. Wówczas surowa pogoda zatrzymała wielu pracowników w domach, przez co szacunki przyrostu miejsc pracy okazały się prawie trzykrotnie mniejsze od prognoz.
EUR/PLN: Trzeba stwierdzić, że burza wokół rynków wschodzących jeszcze się nie zakończyła, a złoty przyjmuje warunki gry z zewnątrz. Oznacza to, że nim fundamenty znów zaczną premiować polską walutę, wcześniej możemy oglądać EUR/PLN na 4,30 lub wyżej. Dziś lepszy od prognoz PMI z Polski, jeśli w ogóle, prawdopodobnie tylko na chwilę da wsparcie. 4,24 jest pierwszą barierą stojącą na drodze do spadków.
EUR/USD: Eurodolar zaczyna luty z nastawieniem na spadki z 1,3450 jako pierwszym celem. Mimo to euro może liczyć na popyt ze strony kapitału odpływającego z rynków wschodzących, ale potencjalne odbicie powinno być ograniczone do 1,3545.