Dane makroekonomiczne z polskiej gospodarki opublikowane od czasu ostatniego posiedzenia pozostają zgodne z zawiązanymi w połowie 2013 r. trendami, świadcząc o stopniowym ożywieniu. Dynamika sprzedaży detalicznej pozostaje blisko 4% r/r, roczna zmiana zatrudnienia w przedsiębiorstwach powróciła do dodatnich wartości (0,1% w listopadzie), a sygnały z przemysłu również są optymistyczne (PMI: 53,2). Jednakże wskazane czynniki wskazują na tylko powolną poprawę, co przemawia za powstrzymaniem się nawet od rozważań o podwyżce stóp procentowych. Z drugiej strony nieoczekiwany spadek inflacji PCI do 0,6% w listopadzie z 0,8% w październiku, choć wskazuje na pole do ewentualnego łagodzenia monetarnego, nie powinien wyjątkowo trapić gremium RPP. Cytując za członkiem Rady Andrzejem Bratkowskim, taka decyzja byłaby „złym sygnałem dla rynku”, szczególnie teraz, kiedy w obliczu normalizacji polityki pieniężnej Fed gospodarki rynków wschodzących będą poddawane surowszej ocenie inwestorów, także pod katem premii odsetkowej. Toteż utrzymanie relatywnie wysokich realnych stóp procentowych stanowi istotny bufor dla złotego. Mając powyższe na względzie nie spodziewam się, aby dzisiejsza decyzja (prawdopodobnie przed 13:00) oraz konferencja prasowa (16:00) dostarczyły świeżych wskazówek świadczących o zmianie nastawienia Rady, a zatem wpływ na PLN powinien być znikomy.

Większe poruszenie może nastąpić za zmianami w nastrojach na rynkach zewnętrznych przy publikacji raportu ADP z USA (14:15). Dane o zatrudnieniu w sektorze prywatnym (prog. 200 tys.) są kluczowe dla oceny, w jakim tempie Fed będzie przeprowadzał proces wygaszania skupu aktywów. Z tego punktu widzenia uwagę przyciągnie także wieczorna publikacja protokołu z grudniowego posiedzenia FOMC (20:00). Dokument będzie silnie analizowany pod kątem sugestii dotyczących strategii banku centralnego.

EUR/PLN: Możemy oczekiwać większej reakcji PLN bliżej odczytu ADP niż decyzji RPP, ale jeśli obędzie się bez negatywnych impulsów z zewnątrz, EUR/PLN powinien pozostać poniżej wtorkowego szczytu (4,1840). Strefa 4,16-4,1650 pozostaje pierwszym wsparciem.

EUR/USD: Wczorajszy szczyt na 1,3655 EUR/USD nie powinien przepuścić kursu także w środę, pod warunkiem, że dane z USA nie przyniosą niemiłej niespodzianki. Do czasu konferencji EBC w czwartek kurs powinien utrzymać wahania ponad 1,3570.

EUR/CHF: Po prawie 100-pkt. skoku w zaledwie dwa dni (co dla tej pary jest bardzo dużo) EUR/CHF znalazł się najwyżej od połowy września, ale przeprawa przez barierę 1,24 może być już za trudna (przynajmniej za pierwszym razem). Cofnięcie powinno być płytkie do 1,2350. Dla CHF/PLN oznacza to pozostanie ponad 3,36.