Z kolei utrzymywanie się inflacji głęboko poniżej celu (1% r/r we wrześniu wobec celu 2,5%) wyklucza zacieśnianie polityki monetarnej w najbliższym czasie. Ważniejszą sprawą jest, czy Rada zdecyduje się na wydłużenie tzw. forward guidance, czyli deklaracji pozostawienia kosztu bez zmian przez kolejne miesiące? Na razie RPP w komunikacie zobowiązywała się do neutralnego nastawienia w polityce monetarnej co najmniej do końca 2013 r., stąd teoretycznie ma jeszcze miesiąc na nakreślenie przyszłej ścieżki polityki pieniężnej. Ale na korzyść listopadowego posiedzenia przemawia zapoznanie się Rady z najnowszymi projekcjami makroekonomicznymi NBP, które w mojej ocenie poprzez rewizję w górę dynamiki PKB przy złagodzeniu ścieżki inflacji (względem poprzednich prognoz z lipca) powinny wspierać dotychczasowe stanowisko. Indywidualne wypowiedzi członków Rady wskazują na brak presji do zmiany stóp procentowych przynamniej do końca drugiego kwartału 2014 r. Bank centralny powinien jednak być ostrożniejszy w swoim stanowisku, stąd najbardziej prawdopodobne jest wydłużenie forward guidance do końca pierwszego kwartału.

Poza decyzją RPP mamy dziś dość bogaty kalendarz publikacji z Europy z finalnymi szacunkami PMI sektora usługowego, sprzedaż detaliczną i zamówieniami przemysłowymi z Niemiec. Pytanie, jak zapatrzenie inwestorów w jutrzejsze posiedzenie EBC ograniczy reakcję EUR na dzisiejsze dane. GBP od wczoraj znajduje się na fali, więc lepszy do prognoz odczyt produkcji przemysłowej może dodać paliwa do wzrostów.

EUR/PLN: Wtorkowy zakres wahań EUR/PLN w przedziale 4,1650-4,1850 mówi sam za siebie. RPP nie ma powodu, by dziś szokować rynek, choć gołębie komentarze na konferencji prasowej mogą przybliżyć kurs do 4,20. Ale opór pozostaje silny.

EUR/USD: Apetyt na ryzyko, jaki przychodzi z sesji azjatyckiej, ponownie wyciąga EUR/USD ponad 1,35, ale po raz kolejny w tym tygodniu 1,3520 stanowi barierę nie do pokonania. Przed posiedzeniem EBC będzie ciężko o podejście pod 1,3538. Popyt broni 1,3450.