Ważne w kontekście wpływu politycznego zmieszania wokół budżetu na optymizm Amerykanów przed kluczowym sezonem przedświątecznych zakupów.
Wstępne odczyty indeksów PMI ze strefy euro dały w październiku niejednoznaczne wskazania. Według Markit, nastroje menadżerów logistyki sektora przemysłowego Niemiec, po miesiącu spadku, ponownie nieco się poprawiły. W całej strefie zanotowano natomiast drugi z rzędu miesiąc stabilizacji indeksu w okolicach dwuletnich maksimów. We Francji sektor utrzymał się 27. kolejny miesiąc poniżej poziomu 50 pkt. oddzielającej wzrost od kontrakcji. Druga największa gospodarka regionu nie znajduje się w recesji wyłącznie dzięki względnie mocnemu sektorowi usług. W przemyśle od ponad dwóch lat nie widać sygnałów ożywienia. Brakiem reform Francja trwale obniża konkurencyjność swojego przemysłu względem dwóch dużych sąsiadów (Niemiec i Hiszpanii). Pierwszy z nich jest wzorem dla innych państw, jak należy przekształcać rynek pracy, drugi dzięki ostrej recesji, trwale, a nie jak to było w przeszłości tymczasowo, bo przez dewaluację waluty, obniżył koszty pracy i systematycznie umacnia eksport. Dane z Niemiec i całej gospodarki strefy euro zapowiadają kolejny dobry odczyt wskaźnika PMI dla przemysłu Polski.
Jeśli chodzi o usługi, tutaj wstępne szacunki pokazały nieoczekiwany spadek tempa rozwoju sektora. Dotyczy to zarówno Francji (powrót indeksu PMI do poziomu oznaczającego stagnację), jak i w Niemczech, gdzie sektor rozwijał się najwolniej od lipca. W tym przypadku jednak sytuacja jest o tyle mniej niepokojąca (niż przemysłu Francji), że usługi na poziomie całej strefy euro znajduje się w znacznie lepszej kondycji niż wytwórczość. Ostateczne wskazania indeksów PMI, w tym dla pozostałych krajów Europy zostaną opublikowane 4 listopada.
Dziś natomiast niemiecki instytut Ifo przedstawi wyniki ankiet wśród przedsiębiorców. Szacuje się, że klimat do prowadzenia biznesu u naszych zachodnich sąsiadów poprawił się w październiku do poziomu nieobserwowanego od kwietnia ub. r. Potwierdzenia oczekiwań ekonomistów, a tym bardziej lepszy wynik, potwierdzi przyspieszenie dynamiki produkcji przemysłowej w Polsce w pierwszych miesiącach nowego roku. Dane o nastrojach wśród menadżerów firm, inwestorów i ekonomistów wyrażone wskaźnikami Ifo i ZEW, z opóźnieniem kilku miesięcy dobrze korelują ze zmianami produkcji w Polsce.
Znacznie istotniejsze z punktu widzenia możliwych zmian na rynkach, będą dzisiejsze dane o nastrojach wśród konsumentów. Uniwersytet Michigan opublikuje wstępny odczyt swojego indeksu za październik. Będzie to pierwsze oszacowanie, możliwego wpływu zamieszania wokół budżetu i limitu długu na sentyment gospodarstw domowych w USA. Rynek spodziewa się spadku wskaźnika do wartości z początku 2013 r., kiedy optymizm Amerykanów załamał się z powodu wprowadzenia szeregu negatywnych zmian podatkowych. Brak silniejszych spadków indeksu będzie wspierał dolara oraz scenariusz wejścia rynków w krótkoterminowe ochłodzenie nastrojów.
EURPLN: Kurs utrzymał się wczoraj w okolicach 4,1850. Bariera ta została po południu przetestowana i wszystko wskazuje na to, że dojdzie do próby przebicia się na wyższe poziomy i dziś. Przełamanie oporu na 4,1850 wygeneruje sygnał dalszych wzrostów notowań w kierunku 4,2000, a prawdopodobnie i wyżej. Obszar między 4,2300 a 4,2500 to najpewniej maksimum możliwości euro w horyzoncie 1-3 tygodni. Obraz rynku w krótkim terminie wygląda pro wzrostowo. Nie spodziewamy się by w październiku doszło do spadków notowań poniżej 4,1600.
EURUSD: Eurodolar osiąga kolejne, dwuletnie maksima. Dziś w nocy rynek dotarł do poziomu 1,3830 pokonując wczorajsze szczyty. Trend wygląda na niezagrożony, ale korekta może przyjść w każdej chwili. Być może sprowokują ją dzisiejsze dane o nastrojach w biznesie w Niemczech (Ifo), bądź konsumentów w USA (wskaźnik Uniwersytetu Michigan). Zakładamy scenariusz umocnienia dolara podczas dzisiejszej sesji; powrotu kursu poniżej 1,3800.