Większe szanse są na to, że nowy członek RPP będzie prezentował bardziej łagodne stanowisko co do kształtu polityki pieniężnej. Biorąc pod uwagę, że ze strony Ministerstwa Finansów nieprzerwanie padają komentarze, że RPP powinna kontynuować cykl obniżek stóp procentowych, wywodzący się z rządzącej PO Komorowski powoła osobę prezentującą bardziej gołębie stanowisko. Patrząc na przebieg głosowań nad obniżkami w ciągu ostatniego roku, Zyta Gilowska byłą jednym z najsilniejszych oponentów luzowania polityki pieniężnej.

Dotychczas obozy gołębi i jastrzębi w Radzie były równoliczne, o czym świadczy rozkład głosów podczas głosowań nad obniżkami stóp procentowych. W marcu, maju, czerwcu i lipcu decyzja o cięciu stóp procentowych była podejmowana przy podziale głosów 5:5, a rozstrzygający głos należał do prezesa NBP. Jednakże wzmocnienie gołębiego skrzydła przez nowego członka nie zmienia istotnie oczekiwań dotyczących ścieżki polityki monetarnej. Od ostatniej obniżki w lipcu w Radzie panuje jednomyślność co do pozostawienia stóp procentowych bez zmian przynajmniej do końca 2013 r. – jest to oficjalne stanowisko z komunikatu RPP. Poszczególni członkowie RPP w wywiadach wybiegają dalej w przyszłość (niezależnie od reprezentowanego obozu), średnio wskazując na przełom półrocza 2014 r. jako możliwy termin rozpoczęcia rozważań nad zacieśnianiem polityki pieniężnej. Rezygnacja Gilowskiej wspiera moje oczekiwania, że pierwsza podwyżka przypadnie na III kwartał przyszłego roku, a podwyżka we wcześniejszym terminie ma teraz jeszcze mniejsze szanse.

EUR/PLN: Otoczenie zewnętrzne najzwyczajniej nie sprzyja aprecjacji złotego i EUR/PLN wraca do dobrze znanej „poczekalni”, tj. przedziału 4,20-4,24, choć w poniedziałek zakres wahań powinien być zawężony do 4,2250.

EUR/USD: Asekuracyjne zamykanie krótkich pozycji w USD okazało się zbędne, gdyż impas w Kongresie USA trwa dalej. Po cofnięciu EUR/USD do 1,3538 (najbliższe wsparcie) kurs powinien odbijać w stronę 1,3600/20.