Wprawdzie wcześniej wypowiadał się Dennis Lockhart z FED, który opowiedział się za wrześniem, ale jak wyraźnie zaznaczył, publikowane dane makroekonomiczne musiałyby pokazać dalszą poprawę. Na słabsze dane nałożyła się też piątkowa realizacja zysków z ostatniego umocnienia dolara, stąd też skala ruchu była duża.
W przypadku USD/JPY zrealizowaliśmy korektę w wyznaczane rano okolice 98,20-40. O głębszy spadek może być trudno. Kolejne godziny powinny przynieść powrót w okolice 98,80, a przyszły tydzień może dać test rejonu 99,50.
Z kolei w przypadku EUR/USD wykonaliśmy ruch powrotny do strefy 1,3375-1,3415. Wyraźne wyjście powyżej może być trudne. W poniedziałek możemy wrócić się w okolice wsparcia na 1,3320, a kolejne dni mogą przynieść próbę testowania 1,3275-1,3305.