Wstępne odczyty indeksów PMI dla sektora przemysłu dużych krajów strefy euro pozytywnie zaskoczyły, dając paliwo do dalszych wzrostów kursu EUR/USD. Według niepotwierdzonych jeszcze danych, w lipcu wskaźnik PMI dla całego regionu, po raz pierwszy od dwóch lat, wykazał rozwój sektora wytwórczości. Znacząco poprawę aktywności zaobserwowano w dwóch największych gospodarkach strefy euro. W Niemczech PMI dla przemysłu, po raz drugi w tym roku i dopiero trzeci raz w ostatnich 18 miesiącach, przewyższył graniczny poziom 50 pkt oddzielający wzrost od spowolnienia sektora. Wyniósł 50,3 pkt. Równocześnie we Francji, indeks osiągając 49,8 pkt, znalazł się bardzo blisko pokonania tej bariery. W ślad za publikacją danych solidne wzrosty zanotował eurodolar. Kurs zwyżkował około 60 pipsów osiągając najwyższy poziom od 21 czerwca (1,3255). Wzrosty okazały się jednak nietrwałe. W dalszej części sesji dominowali sprzedający wspólną walutę.

Wyższy od oczekiwań okazał się również wstępny odczyt wskaźnika PMI dla przemysłu w Stanach Zjednoczonych. Warto jednak pamiętać, ze jego wartość poznawcza, a co za tym idzie znaczenie w rynkowej praktyce jest znacznie mniejsze niż w przypadku tych samych wskaźników dla Europy czy Chin. Istotniejszy jest, mający dłuższą historię publikacji, indeks menadżerów logistyki (ISM), który nie podaje do publicznej wiadomości cząstkowych, wstępnych wyników. Jego publikacja zaplanowana jest na 1 sierpnia – w tym miesiącu na kilka godzin przed sprawozdaniem z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). Rynek nie zareagował wczoraj na publikację wskaźnika PMI. Już kilkadziesiąt minut wcześniej dolar zaczął odrabiać poranne straty w stosunku do euro. Krótkotrwała reakcja miała również miejsce po publikacji danych o zaskakująco wysokiej sprzedaży nowych domów w USA. Potwierdziły one utrwalanie się pozytywnych tendencji na tamtejszym rynku nieruchomości w II kw. br.

Dziś o 10.00 na rynek napłyną kolejne, potencjalne ważne dla rynków dane – indeks nastrojów niemieckich przedsiębiorców (Ifo). Średnia prognoz ekonomistów zakłada dalszy wzrost optymizmu w okolice najwyższego poziomu w tym roku (106,1 pkt). Powtórzenie pozytywnego zaskoczenia tak, jak to miało miejsce w przypadku odczytu PMI, może dać sygnał do ponownych, zwiększonych zakupów euro, a tym samym wynieść kurs na nowe, sześciotygodniowe maksima. Taka sytuacja nie musi mieć jednak miejsca. Po okresie lepszych wyników w I poł. roku, wskaźniki wyprzedzające z niemieckiej gospodarki sugerują stopniowe wyhamowanie pozytywnych tendencji. Niepokój może się więc szczególnie mocno ujawnić w wynikach oczekiwań przedsiębiorców na nadchodzące 6 miesięcy.

EURPLN: Po raz pierwszy od 9 sesji złoty osłabił się w środę w relacji do euro. Kurs zwyżkował z okolic 4,2000 do 4,2300. Wsparcie zlokalizowane w rejonie 4,2000/2200 powstrzymało przed dalszą aprecjację złotego. Korekcyjne odbicie kursu powinno być kontynuowane. Zakres wzrostów w horyzoncie najbliższych 3-4 sesji to poziom 4,2650. Wyznacza je linia minimów korekty z pierwszych dni lipca. Obecne poziomy warto wykorzystywać do zakupów euro.

EURUSD: Kurs osiągnął wczoraj nowe 5-tygodniowe maksima na poziomie 1,3255, ale w dalszej części sesji dominowali kupujący amerykańską walutę. Dzień zakończył się w okolicach 1,3200. Wspomniany poziom nadal nie został trwale przełamany. Obraz rynku wskazuje na pewne wyczerpywanie się potencjału wzrostowego. Do końca tygodnia, z uwagi na niewielką ilość danych i czekające nas, ważne wydarzenia (Fed, EBC, dane o zatrudnieniu w USA), spodziewam się stabilizacji notowań w paśmie 1,3150-1,3250.