Była to silniejsza deklaracja od tej, którą na konferencji prasowej po lipcowym posiedzeniu banku przedstawił prezes Mario Draghi. Co więcej, Asmussen nie wykluczył wykorzystania innych, niekonwencjonalnych narzędzi polityki pieniężnej, w tym także długoterminowych pożyczek dla banków komercyjnych, tzw. LTRO. Członek EBC przypomniał też, że decyzja o zadeklarowaniu przyszłej ścieżki prowadzenia polityki pieniężnej była podjęta jednomyślnie. Jeszcze silniejsze podkreślenie gołębiego nastawienia Europejskiego Banku Centralnego zaprzepaściło budowane we wtorek odbicie euro wobec dolara. Po fiasku w przełamaniu poziomu 1,29 dobity słowami Asmussena eurodolar tąpnął poniżej piątkowego minimum, ostatecznie zatrzymując się na 1,2755, najniżej od 4 kwietnia. Zaraz po wypowiedzi Asmussena EBC wydał oświadczenie, iż zamiarem Niemca nie było sprecyzowanie dokładnego czasu, kiedy bank planuje utrzymywać rekordowo niskie stopy procentowe, ale skutki komentarza były już nie do odwrócenia. Pryz porównaniu nastawienia EBC i Fed, ten pierwszy prezentuje zdecydowanie bardziej gołębie stanowisko, co dla relacji euro do dolara przemawia za kontynuacją spadków. Nie można wykluczyć, że w kolejnych godzinach tegoroczne minimum na 1,2744 znajdzie się pod presją, choć o jego przełamanie może być już trudno, jeśli weźmie się pod uwagę, że aprecjacja dolara w ostatnim czasie była dość spora, co może skłaniać niektórych inwestorów do realizacji zysków. Jednak takie wypowiedzi, jak ta wczorajsza Asmussena, z pewnością nie zachęcają do odwrócenia trendu na EUR/USD.

Dziś Joerg Asmussen będzie miał drugie podejście do „wyprostowania” swojego stanowiska, jednak jest mało prawdopodobne, aby mógł on istotnie odmienić sytuację na rynku euro. W środę w centrum uwagi znajdzie się publikacja protokołu z czerwcowego posiedzenia FOMC oraz późniejsze wystąpienie publiczne prezesa Fed Bena Bernanke. Oba wydarzenia będą analizowane pod kątem nowych wskazówek odnośnie tego, kiedy można oczekiwać rozpoczęcia przez Fed procesu ograniczania programu skupu aktywów. Każde mocniejsze zasugerowanie, że może to być wrzesień, będzie impulsem dla umocnienia dolara.

EUR/PLN: Kolejna doba nie przynosi większych zmian na rynku złotego. Warunki dyktują nastroje na rynkach zewnętrznych, ale przynajmniej do czasu publikacji protokołu z FOMC i wystąpienia Bernanke EUR/PLN powinien utrzymać wahania w przedziale 4,30-4,34.

EUR/USD: Po wczorajszym spadku po słowach Asmussena eurodolar jest coraz bliżej przetestowania minimum z 2013 r. 1,2744. Dopiero wybicie ponad 1,2850 oddali ten scenariusz, ale na rozruszanie rynku będzie trzeba poczekać do wieczora (FOMC, Bernanke).