Podczas dzisiejszej sesji poznamy w zasadzie jedną, (mniej istotną) figurę makroekonomiczną. Będzie to bilans płatniczy ze Strefy Euro. Dzisiejsza sesja prawdopodobnie będzie przebiegać w cieniu niepewności co do dalszych zachowań rynku. Krajobraz po wczorajszej wyprzedaży nie wygląda zbyt dobrze. Inwestorzy będą obserwowali uczestników z innych rynków. Ważny będzie rynek długu, rynek akcji (giełdy w USA mocno traciły, w Azji jest trochę lepiej).

Na gruncie analizy technicznej na głównej parze walutowej przełamany został krótkoterminowy trend spadkowy. Dziś w przypadku lepszych nastroi w innych segmentach rynku finansowego, można liczyć na lekkie odreagowanie i wzrost kursu.

Co dalej ze złotym?

Złoty w ostatnich kilku godzinach nieco odrobił część start, lecz kursy w porównaniu do tych z przed kilku dni nadal nie zachęcają do zakupu. Dolar wyceniany jest na 3,2654 PLN, natomiast euro 4,3207 PLN. Podczas dzisiejszej sesji poznamy mniej znaczące odczyty z naszego kraju, będą to wskaźniki dotyczące koniunktury konsumenckiej oraz koniunktury gospodarczej.

Inwestujący w złotego skupią się dziś zapewne na kwotowaniu głównej pary walutowej oraz rynku długu, a tu sytuacja po wczorajszej wyprzedaży nie jest najlepsza. W przypadku obligacji 10 - letnich kurs znajduje się na poziomie z listopada ubiegłego roku, a ich rentowność wzrosła wczoraj o ponad 10 proc i wynosi 4,26 proc.