Złotówka pozostawała jednak niewrażliwa na te wahania, co może oznaczać, że inwestorzy znów nastawili się na śledzenie sytuacji na rynku eurodolara jako głównego wyznacznika siły złotówki. Eurodolar natomiast niemal od początku tygodnia znajduje się w tendencji bocznej, która coraz bardziej przypomina formację spadkowej flagi. Oznacza to, że po wyhamowaniu spadków i chwilowym przestoju w ramach trwającej korekty przewagę na rynku znów zaczynają zdobywać zwolennicy amerykańskiej waluty.
Dzisiejszy dzień również nie zapowiada się zbyt obiecująco jeśli chodzi o wydarzenia na rynku, gdyż jedynymi informacjami z szerokiego rynku jest publikacja indeksu IFO dla gospodarki niemieckiej (10:00), który ma nikłe szanse na wywołanie poważniejszych zawirowań. Z kolei wydarzenia w Polsce zdominowane zostały przez posiedzenie RPP i mającą zapaść decyzję w sprawie stóp procentowych, jednak również ta informacja nie zmieni zbytnio warunków rynkowych, gdyż stopy najprawdopodobniej pozostaną na dotychczasowym poziomie (5% w przypadku stopy referencyjnej).
Brak zmiany ceny pieniądza w Polsce oznacza, że może zniknąć pewne niepewność związana z tą decyzją, co z kolei może nieco zaszkodzić złotówce, jednak reakcja ta nie powinna być zbyt silna. Również ograniczony wpływ będą miały wyniki danych makro na temat inflacji PPI oraz dynamiki produkcji przemysłowej (obie dane poznamy o 14:00), choć trzeba pamiętać, że wyniki wyższe od oczekiwanych (odpowiednio 2,8% r/r dla PPI oraz 8,9% r/r dla produkcji) będą napędzać oczekiwania inflacyjne, a w konsekwencji działać na korzyść złotówki.