... przy czym po czerwcowym posiedzeniu tylko 8 analityków przewiduje utrzymanie kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie. Naszym zdaniem sytuacja w gospodarce od ostatniego posiedzenia nie uległa diametralnej zmianie, która uzasadniałaby kontynuację cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. Dane ekonomiczne za marzec nie były zadowalające, ale też nie przyniosły wyraźnego rozczarowania, a tym bardziej nie determinują, jak będzie się kształtować koniunktura w drugiej połowie roku. Z resztą opóźnienie skutków obniżek stóp procentowych sięga jeszcze dalej, bo do początku 2014 r., i RPP musiałaby obstawiać wyjątkowo pesymistyczną wizję tempa wzrostu PKB w przyszłym roku, aby zdecydować się dziś na redukcję kosztu pieniądza.
Jednakże obecna Rada Polityki Pieniężnej już nie raz udowodniła, że potrafi podejmować decyzje sprzeczne z ogólnie panującą opinią, a czasami nawet niezgodnie z wcześniej wysyłanymi sygnałami. Stąd analizowanie wyniku majowego posiedzenia należy rozważyć nie pod kątem sytuacji w gospodarce, ale pod kątem preferencji poszczególnych członków Rady. Wydaje się, że jastrzębie skrzydło niechętne dalszemu luzowaniu pozostaje nadal silne w liczbie pięciu członków (Gilowska, Glapiński, Kaźmierczak, Rzońca, Winiecki). Z pozostałej piątki najbardziej zmienny w opinii jest Jerzy Hausner, który obecnie stanowi największą niewiadomą. W ostatnim komentarzu z 22 kwietnia Hausner sugerował, że obniżka jest do rozważenia, jednak nie zadeklarował się za jej poparciem. Niepewność budzi też stanowisko prezesa NBP Marka Belki co do tego, na ile jest on gotowy poczekać na więcej informacji z gospodarki. Niewykluczone, że jeśli obniżka będzie miała dziś miejsce, to podobnie jak w marcu przy podziale głosów 5:5 decydujące okaże się zdanie prezesa Belki.
EUR/PLN: Jeśli RPP zaskoczy obniżką stóp procentowych (choć nie większą niż o 25 pb), złoty będzie tracił na wartość do euro, jednak nie oczekujemy wzrostów ponad 4,18. Przy braku obniżki ważny będzie komunikat Rady po posiedzeniu, którego gołębi wydźwięk powstrzyma walutę przed aprecjacją. Pierwsze istotne wsparcie w strefie 4,1200/50.
EUR/USD: Wstępne wzrosty eurodolara (szczyt 1,3131) po bardzo dobrych danych o zamówieniach przemysłowych z Niemiec nie utrzymały się na długo i dziś rano kurs dryfuje blisko 1,31. Nadal aktualny pozostaje zakres wahań kursu 1,3050-1,3160.