Posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej nie przyniosło niespodzianek, choć szanse na kolejne obniżki niejako zmalały, zatem i presja na złotym powinna osłabnąć. Na rynku międzynarodowym było zdecydowanie spokojniej. Eurodolar powoli pnie się na coraz wyższe poziomy, jednak w ruchu nie widać większego przekonania. Sytuacja polityczno-gospodarcza w strefie euro wciąż pozostaje niepewna, temperując wszelki optymizm w stronę bloku i jego waluty. Z ważniejszych informacji można przypomnieć protokół z posiedzenia FOMC, który ponownie podsycił debatę w sprawie wcześniejszego zakończenia QE3, jednak budzi on już mniej emocji niż miesiąc temu. Cały tydzień nie doczekaliśmy się uderzenia USD/JPY w magiczną barierę 100 i choć panuje ogólne przekonanie, że prędzej czy później to nastąpi, dziś są na to małe szanse.
Piątkowy kalendarz publikacji makroekonomicznych prezentuje się najlepiej w całym tygodniu. Dla danych o produkcji przemysłowej ze strefy euro każdy wynik powyżej zera należy uznać za pozytywny, jednak ponieważ jest to raport za luty, jego wpływ na rynek powinien być ograniczony. Z dużą uwagą będą śledzone dane o sprzedaży detalicznej z USA za marzec. Po rozczarowujących danych z rynku pracy inwestorzy czekają na sygnały, czy słabnięcie koniunktury przejawia się także w innych segmentach. od początku tygodnia mediana prognoz w serwisie Reuters obniżyła się z 0,1% do 0% pokazując, że analitycy ostrożnie podchodzą do publikacji, choć z drugiej strony zwiększa to pole do pozytywnego zaskoczenia. Tydzień zamyka odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan, gdzie oczekuje się stabilizacji wobec poprzedniego miesiąca.
W piątek rozpoczyna się nieformalny dwudniowy szczyt ministrów finansów strefy, gdzie pojawi się kilka newralgicznych tematów, ale szansa, by przecieki ze spotkania ruszyły rynkiem, są niewielkie. Zgoda na wydłużenie o 7 lat terminu spłaty pożyczek ratunkowych przez Irlandię i Portugalię praktycznie została przyznana wczoraj, kiedy szef Eurogrupy uznał ją za bardzo prawdopodobną. Temat pakietu pomocowego dla Cypru wydaje się już wyczerpany – kraj czekają bolesne reformy, a efektu zarażenia dla pozostałych członków bloku na razie nie widać. Z kolei wypychająca się na powierzchnię kwestia pogłębiających się problemów Słowenii przewija się przez serwisy informacyjne od ponad tygodnia i nadal nie skupiła na sobie większej uwagi. Dziś też nie skupi.
EUR/PLN: Wskazany we wczorajszym komentarzu opór na 4,12 złotych za euro w czwartek potwierdził swoje znaczenie. To może jednak nie być koniec odreagowania po 10-gorsozywm spadku z ostatnich dni i w piątek kurs może podbić dalej do 4,1340 (szczyt z 9.04.). Dane o podaży pieniądza z Polski powinny być neutralne dla złotego.
EUR/USD: Euro pozostaje mocne w stosunku do dolara przy ogólnie panującym pozytywnym sentymencie. Eurodolar powinien konsolidować się wokół poziomu 1,31 +/- 0,50. Z publikowanych dziś danych makro tylko sprzedaż detaliczna USA ma szanse na rozruszanie rynku.