... nadchodzące informacje z gospodarki strefy euro. Dodał, że dyskusja na kwietniowym posiedzeniu była „obszerna”, jednak ostatecznie Rada Zarządzająca wstrzymała się od działania.

Patrząc na zachowanie notowań euro do dolara w czasie trwania konferencji można pokusić się o stwierdzenie, że niektórzy inwestorzy zapomnieli, kto obecnie zasiada na najważniejszym stanowisku w EBC. Za czasów Jean-Claude’a Tricheta przyjęło się interpretować zwrot „bardzo uważnie monitorować” jako sygnał obniżki stóp procentowych w ciągu dwóch miesięcy. Ta zasada nie obowiązuje już przy Mario Draghim, stąd początkowe osłabienie euro (spadek EUR/USD do 1,2744) dość szybko zamieniło się w aprecjację unijnej waluty. Pomocny niewątpliwie był spokój wyrażony przez Draghiego wskazujący, że Rada Zarządzająca nie widzi wyraźnego zagrożenia dla strefy euro m.in. z ostatnich wydarzeń na Cyprze. Czego można było oczekiwać, prezes EBC powtórzył popularne w ostatnich dniach zdanie unijnych oficjeli („przypadek Cypru nie jest wzorem dla postepowania w innych państwach strefy euro”), ale co ważniejsze przypomniał, że ogłoszony we wrześniu ubiegłego roku program interwencyjnego skupu obligacji rządowych (tzw. OMT) skutecznie stabilizuje sytuacje na europejskim rynku długu i zapobiega eskalacji oznak kryzysu na inne kraje bloku.

Nie można także zapominać o najważniejszym argumencie przeciw kolejnym obniżkom. Mechanizm transmisji polityki monetarnej, czyli wpływ decyzji banku centralnego na rynkowe oprocentowanie, wciąż pozostaje nieefektywny, szczególnie w państwach peryferyjnych, a zatem tam, gdzie niski koszt kredytu jest najbardziej potrzebny. Dlatego też cięcie stóp procentowych ma małe szanse na stymulację wzrostu gospodarczego. Z kolei do nowych niekonwencjonalnych działań EBC wciąż podchodzi z rezerwą, ponieważ ostatnie narzędzie (OMT) nadal czeka na uruchomienie. W rezultacie polityka pieniężna europejskiego banku wciąż pozostaje najbardziej restrykcyjną spośród głównych banków centralnych, stanowiąc jeden z nielicznych argumentów wspierających euro.

EUR/PLN: Poziom 4,1950 za euro po raz kolejny potwierdził swoje znaczenie i w piątek rano kurs przebywa w pobliżu 4,18. W dalszej części dnia możliwa wąska konsolidacja w przedziale 4,17-4,19.

EUR/USD: Mniej gołębi wydźwięk konferencji Draghiego przy akompaniamencie wzrostów na EUR/JPY pozwoliły na wyłamanie się eurodolara ponad 1,29. Gorszy od oczekiwań raport z rynku pracy USA będzie osłabiał dolara, pozwalając na test strefy 1,2950/70. Wsparcie na 1,2880.