Francuski minister finansów Pierre Moscovici uważa, że wysoki kurs wspólnej waluty obniża konkurencyjność europejskich gospodarek. Z tego względu wezwał on EBC do interwencji walutowej, która miałaby na celu obniżenie wartości euro. Sprawa kursu euro zostanie również poruszona na dzisiejszym posiedzeniu Eurogrupy. Z racji braku istotnych figur makroekonomicznych, samo spotkanie ministrów finansów zapewne będzie bacznie obserwowane przez inwestorów, którzy szukają impulsów do dalszych posunięć.

Złoty traci w drugiej części sesji

Kurs złotego zachowywał się dziś dość sennie, tyczy się to zarówno pary EUR/PLN, jak i USD/PLN. Dopiero druga połowa handlu przyniosła ożywienie i wzrost kursu na obu głównych parach złotowych. Zjawisko to było spowodowane bardziej zdecydowanym ruchem na południe głównej pary walutowej. Obecnie dolar jest wyceniany na 3,1136 PLN, a euro na 4,1608 PLN. Dodatkowo w osłabieniu naszej waluty „pomogła” rosnąca rentowność polskich 10-latek, która obecnie wynosi  4,019 proc.

Według p. Anny Zielińskiej-Głębockiej z Rady Polityki Pieniężnej należy kontynuować, zapoczątkowany w listopadzie cykl obniżek, aby pomóc gospodarce.

Nieco mniej gołębie nastawienie reprezentuje p. Elżbieta Chojna-Duch, która stwierdziła dziś, że choć stopa procentowa jest obecnie za wysoka, nie należy "gonić" z kolejnymi obniżkami, ponieważ jesteśmy teraz w innych warunkach makroekonomicznych. Chojna-Duch zamierza poczekać na marcowe projekcje NBP.