Wiele, jeśli chodzi o polską walutę, zależeć będzie od jutrzejszej decyzji RPP w sprawie stóp procentowych, która dziś rozpoczyna lutowe posiedzenie.
Początek wczorajszej sesji przyniósł dynamiczne umocnienie złotego, które było kontynuacją tendencji zapoczątkowanej w ubiegłym tygodniu. Kurs EUR/PLN spadł do najniższego poziomu od dwóch tygodni (4,1450). Ważne wsparcie zlokalizowane w okolicach tej ceny nie zostało jednak przełamane. W drugiej części dnia tendencja uległa odwróceniu. Wspólna waluta odzyskała większość strat wobec złotego, jakie stały się jej udziałem w pierwszych godzinach handlu. Pogorszenie nastrojów obserwowane było głównie na europejskich parkietach. Słabsze giełdy notowały spadki głównych indeksów wyraźnie przekraczające 2 proc. Giełda we Włoszech straciła 4,5 proc., a w Hiszpanii blisko 4 proc. Traciły również obligacje zadłużonych państw strefy euro. Na polskim rynku długu rentowności nieznacznie spadły, co sugeruje, że złoty nie powinien znacząco tracić na wartości nawet w przypadku pojawienia się ponownie zawirowań wokół zagrożonych państw Eurolandu.
Z istotniejszych danych, które napłynęły wczoraj, niemiecki instytut Sentix opublikował wskaźnik nastrojów inwestorów dla strefy euro. Indeks wzrósł w lutym szósty miesiąc z rzędu i osiągnął najwyższy poziom od lipca 2011 r. Choć oczekiwania rynku były nieco większe, niższy odczyt w żaden sposób nie zmienia ogólnego wydźwięku raportu, który jest zdecydowanie pozytywny. Nastroje inwestorów systematycznie pną się w górę. Jest to szczególnie widoczne w przypadku prognoz na przyszłość. Subindeksu ocen sytuacji na najbliższe 6 miesięcy wzrósł w lutym do 15,8 pkt. i znajduje się już wyraźnie powyżej granicznego poziomu 0 pkt. Diagnoza bieżącej sytuacji nadal pozostaje na niskich poziomach (-21,8 pkt). Dane jednoznacznie wskazują, że europejska gospodarka najgorsze ma już za sobą. Wkrótce ponownie zacznie się rozwijać. Wzrost aktywności widoczny jest na razie wyłącznie we wskaźnikach wyprzedzających koniunktury. Jednak w najbliższym czasie ożywienie będzie się ujawniać również w „twardych” danych gospodarczych. W ślad za tym, stopniowo i ze sporym opóźnieniem, poprawę powinny zacząć odczuć poszczególne gospodarstwa domowe. Dobrym prognostykiem są tu piątkowe dane o spadku bezrobocia w całym regionie, a w szczególności w Niemczech, gdzie w styczniu znajdowało się ono na najniższym poziomie od ponad 20 lat.
Dziś w centrum uwagi dane o wskaźnikach aktywności w europejskim sektorze usług (PMI) oraz analogiczny raport dla USA (ISM). Nie powinny one specjalnie zaskoczyć. Oczekuje się wzrostu indeksów dla krajów strefy euro oraz niewielkiego spadku w przypadku Stanów Zjednoczonych. W obu regionach wskaźniki powinny utrzymać się powyżej poziomu 50 pkt. oddzielającego wzrost od kontrakcji w sektorze. Dziś rozpoczyna się również dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Kluczowa z punktu widzenia złotego decyzja w sprawie stóp procentowych jutro. Jeśli tylko Rada nie zaskoczy rynku głębszym cięciem oprocentowania (więcej niż 25 pb.), spodziewam się kontynuacji, zapoczątkowanej pod koniec ubiegłego tygodnia, tendencji aprecjacji złotego wobec euro.