Są to, więc słabsze dane, ale biorąc pod uwagę, że są one z listopada, rynek podszedł do nich neutralnie i nie było widać większej reakcji na głównej parze walutowej.

Ważne odczyty makro czekają nas w kolejnych dniach, a jeszcze dziś około 22:00 naszego czasu na Uniwersytecie Michigan przemawiać będzie Ben Bernanke - przewodniczący Banku Rezerwy Federalnej. Wystąpienie to dotyczyć będzie polityki pieniężnej, programu QE3, ożywienia po globalnym kryzysie finansowym i długoterminowych wyzwań stojących przed gospodarką USA.

Obecnie toczy się walka o poziom 1,3350, a kurs głównej pary walutowej wynosi 1,3348.

Złoty lekko traci

Nasza waluta rozpoczęła nowy tydzień od osłabienia do głównych walut. Na chwilę obecną kurs EUR/PLN to 4,1246 natomiast USD/PLN 3,0888. Rentowność polskiego długu, spadła dziś (po piątkowym wzroście) i na chwile obecną wynosi 3.975 proc.

Tak jak wspomniałem powyżej, nadchodzący tydzień będzie bogaty w publikacje danych makroekonomicznych. Mogą one przyczynić się do osłabienia złotego, ponieważ słabsze odczyty z Polski mogą jednak doprowadzić do kolejnych obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, pomimo zapowiedzi niektórych ich członków o końcu cyklu obniżek. Wydaje się, że odczytem, który najbardziej może ciążyć złotemu będzie piątkowa publikacja raportu dotyczącego produkcji przemysłowej w Polsce, gdzie prognozowany jest spadek o -6,9% w relacji rocznej. Potwierdzenie tej informacji może skutkować wyprzedażą złotego. Należy również pamiętać o mocno skorelowanym z polską walutą rynkiem długu, którego rentowność od kilku sesji rośnie.