Wydaje się jednak, że tak wysokie poziomy tej pary mogą być dość trudne do utrzymania, tym bardziej, że po takich dynamicznych wzrostach możliwa, jest przynajmniej częściowa realizacja zysków.
Dziś w kalendarzu nie mamy wielu wydarzeń makroekonomicznych. O 11:00 poznamy dane dotyczące produkcji przemysłowej w Strefie Euro, natomiast na 22:00 zaplanowane jest wystąpienie publiczne szefa Fed. Jednak kolejne dni przyniosą wiele istotnych odczytów makroekonomicznych z kluczowych gospodarek świata oraz z Polski.
Złoty na razie traci
Złoty po utracie korelacji z główną parą walutową pod koniec poprzedniego tygodnia, kiedy to nasza waluta osłabiła się w stosunku do euro, a umocniła wobec dolara (przy mocnych wzrostach na parze EUR/USD). Dziś wszystko wydaje się wracać do normy, kurs pary EUR/USD lekko spada, a złoty traci do obu głównych walut. Za możliwym osłabieniem złotego w średnim terminie przemawia sytuacja techniczna na głównej parze walutowej, oraz wzrost rentowność polskich obligacji, która wynosi na obecną chwilę 4.022 proc.
W tej chwili euro jest wyceniane na 4,1219 PLN, zaś dolar na 3,0827.
Dodajmy też, że zdaniem p. Janusza Piechocińskiego, wicepremiera i ministra gospodarki.
"Poziomy 4,3-4,38 zł za euro zagwarantują prawdziwą opłacalność polskiego eksportu i zwiększą międzynarodową siłę naszych firm. Dzisiaj to tak ważne ze względu na sytuację na rynku pracy….. Poziomy 4,08-4,10 zł za euro były niekorzystne dla polskiej gospodarki".