Obraz amerykańskiej gospodarki jaki wyłania się po dzisiejszych danych, a także ubiegłotygodniowych odczytach nadal nie jest jednoznaczny i rynek będzie oczekiwał dodatkowych zapewnień ze strony szefa FED, iż bank centralny „kontroluje sytuację” – więcej na temat dzisiejszego wystąpienia Bena Bernanke na konferencji ekonomicznej w Indianapolis o godz. 18:30 pisałem w rannym raporcie.
W ciągu dnia niepokojące informacje pojawiły się z Grecji. Jak podał Bloomberg powołując się na źródła zbliżone do Troiki, kontrolerzy, którzy powrócili do Aten, aby ostatecznie zatwierdzić przyjęty w ubiegłym tygodniu plan oszczędności wartych 11,5 mld EUR, mieli zakwestionować część z nich na kwotę 2 mld EUR jako mało realistyczne. Teoretycznie, zatem nadal nie jest pewne, jakie noty ostatecznie otrzyma Grecja w kwestii postępów w reformach, chociaż wydaje się, że kwestia wypłaty kolejnej raty pomocy finansowej w październiku (31,5 mld EUR) nie jest zagrożona. Chociaż jak to zwykle bywa krytyczne wypowiedzi niektórych polityków mogą podgrzewać emocje.
W najbliższych godzinach poza oczekiwaniem na informacje z konferencji szefa FED, możemy spodziewać się informacji z Hiszpanii (w weekend minął termin, do kiedy agencja Moody’s miała przeprowadzić ocenę perspektyw dla tamtejszych finansów i wydać opinie nt. poziomu ratingu – niemniej czynnik ten, nawet jeżeli zaistnieje, został już przez rynki zdyskontowany), a także z Chin (przedłużony weekend nadal trwa i nie można wykluczyć, że władze wykorzystają go do poinformowania opinii publicznej o nowych działaniach stymulacyjnych). Jutro rano – godz. 6:30 poznamy też decyzję RBA (Banku Australii) odnośnie poziomu stóp procentowych. Wprawdzie mediana oczekiwań nie zakłada ich obniżki (3,50 proc.), to jednak cięcie o 25 p.b. nie jest wykluczone biorąc pod uwagę zapiski z ostatniego posiedzenia RBA we wrześniu (były one „gołębie”), a także rosnącą niepewność dotyczącą sytuacji w Chinach, która ma duży wpływ na australijską gospodarkę. Jeżeli do niego dojdzie, to nie powinniśmy mieć jednak sporej przeceny w notowaniach AUD – na taki ruch rynek przygotowuje się już od ubiegłego piątku, a dzisiaj temat ten był na czołówkach australijskiej prasy (Herald Sun).
Układ techniczny na dziennym wykresie AUD/USD sugeruje, że nocne wsparcie na 1,0325 powinno zostać utrzymane. W kolejnych dniach powinniśmy nastawić się na możliwość złamania strefy oporu 1,0415-1,0450.
AUD/USD
Kluczowe opory: 1,0415; 1,0450; 1,0495
Kluczowe wsparcia: 1,0360; 1,0345; 1,0325; 1,0300; 1,0275
Z kolei w przypadku EUR/USD dzisiaj udało się sforsować opór na 1,2910 (chociaż nie za pierwszym podejściem). Notowania dotarły do 1,2937, czyli blisko kolejnej ważnej strefy 1,2940-65. Jeżeli dzisiejsze słowa szefa FED zostaną odebrane pozytywnie, to może dojść do próby jej naruszenia. Ale nie na trwałe – krótka korekta we wzrostach wisi w powietrzu, a rynek może bardziej nastawić się na zapiski z posiedzenia FED, które pozna w środę. Niemniej koncepcja zwyżek EUR/USD do końca tygodnia powinna zostać utrzymana. Mocne wsparcie, które nie powinno zostać wyraźnie naruszone to rejon 1,2875.
EUR/USD
Kluczowe opory: 1,2915-25; 1,2950-60; 1,2980-1,3000; 1,3030; 1,3075; 1,3100- 1,3115; 1,3144; 1,3168; 1,3195; 1,3226; 1,3260; 1,3290
Kluczowe wsparcia: 1,2900; 1,2875; 1,2850; 1,2812-1,2825; 1,2800; 1,2765-80; 1,2740