... potęgując ryzyko ostatecznego bankructwa kraju i wyjścia ze strefy euro. Na rząd jedności narodowej nie ma już szans, gdyż lider lewicowej SYRIZY zrezygnował z uczestnictwa. Czeka on na powtórzone wybory zachęcony nowymi sondażami, według których jego partia wygrałaby wybory, choć z zaledwie z 20,5 proc. głosów. Dzisiejsze spotkanie u prezydenta może jednak przynieść porozumienie między przywódcami Nowej Demokracji, PASOKu i Demokratycznej Lewicy, których sojusz dawałby 168 miejsc w 300-osobowym parlamencie. Greckie społeczeństwo wyraźnie liczy na przerwanie impasu w rozmowach o nowym rządzie – 72 proc. oczekuje zawiązanie koalicji, a 78 proc. opowiada się za pozostaniem w strefie euro. Ale ryzyko braku porozumienia nadal istnieje, gdyż w zeszłym tygodniu, kiedy lider PASOKu miał mandat do uformowania rządu, negocjacje międzypartyjne nie przyniosły pomyślnych rezultatów. Teraz widmo bankructwa kraju i wykluczenia ze strefy euro może jednak dodatkowo zmotywować polityków.
Zastój w greckich negocjacjach podtrzymuje napięcia na rynkach finansowych. Przede wszystkim w defensywie pozostaje euro, które dziś rano traci do dolara i kurs EUR/USD pozostaje poniżej 1,29. Dodatkowo, partia konserwatywna kanclerz Niemiec Angeli Merkel poniosła porażkę w lokalnych wyborach w Północnej Nadrenii-Westfalii, co może świadczyć, iż niemieckie społeczeństwo nie jest tak chętne do opowiadania się za surową polityką oszczędnościową. Ewentualne złagodzenie polityki zaciskania pasa przez Merkel może podburzyć zaufanie rynków finansowych do Europy, a to z pewnością skomplikuje sytuację na europejskim rynku długu. Dziś rano rentowności hiszpańskich dziesięciolatek ponownie rosną i sięgają 6,08 proc.
Dziś w Brukseli spotykają się ministrowie finansów strefy euro i zapewne jednym z głównych tematów będzie sytuacja w Grecji. Z dostępnych informacji wynika, że ministrowie nie będą rozważać poluzowania warunków dzielonych pakietów ratunkowych, co niewątpliwie mogłoby pomóc w zawiązaniu rządu w Atenach. W kuluarach pojawiają się jednak opinie, że Europa powinna przygotowywać się do ewentualnego wyjścia Grecji ze strefy euro. W sobotę członek Rady Zarządzającej EBC Patrick Monohan stwierdził, że wykluczenie Grecji z unii walutowej „nie byłoby katastrofalne w skutkach, ale też niezbyt atrakcyjne”. Jego zdaniem wyjście jest „technicznie” możliwe, jednak negatywnie odbiłoby się na wartości euro. Z kolei minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble w wywiadzie dla Sueddeutsche Zeitung powtórzył, że członkowie strefy euro nie chcą przekreślać uczestnictwa Grecji w bloku, jednak nikt nie będzie jej do tego zmuszał. Choć komentarze unijnych oficjeli nie świadczą jeszcze o tym, że pogodzili się z uszczupleniem unii walutowej, to jednak samo rozważanie tego scenariusza przysparza dodatkowej nerwowości na rynku.