Oprocentowanie wciąż pozostaje wysokie, jednak od kilku dni obserwowana jest stabilizacja (dziś rano rentowność dziesięciolatek spada do 5,79 proc.). Zaskoczenia nie było też po posiedzeniu Europejskiego Banu Centralnego, który zgodnie z oczekiwaniami pozostawił referencyjną stopę procentową na poziomie 1 proc. Prezes banku Mario Draghi zasygnalizował jednak, że w przyszłym miesiącu wraz z publikacją nowych prognoz dotyczących wzrostu gospodarczego i inflacji stanowisko EBC może ulec zmianie. Nowe projekcje wzrostu gospodarczego mogą okazać się na tyle niekorzystne, że bank rozpocznie dyskusję nad obniżką stóp procentowych. Według słów Draghiego wczoraj takiej dyskusji nie było i po tej informacji eurodolar odbił się od sesyjnych minimów (1,3095) ponad 0,6 proc. do 1,3181. Zakłady o dalsze luzowanie monetarne w EBC nadal jednak pozostają, choć zdaniem prezesa „warunki ekonomiczne w ciągu tygodni do następnego posiedzenia muszą ulec wyraźnemu pogorszeniu”, aby EBC zdecydowałby się na takie działanie.

Mieszane odczucia pozostawiły po sobie dane z amerykańskiej gospodarki. W kwietniu tempo rozwoju sektora usługowego zwolniło, co mogło trochę zaskoczyć po lepszym od oczekiwań wtorkowym odczycie dotyczącym przemysłu. Indeks ISM spadł do 53,5 pkt. z 56 pkt., podczas gdy zakładano korektę zaledwie do 55,5 pkt. Z drugiej strony dobrze pokazał się raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. W ubiegłym tygodniu liczba ta spadła po raz pierwszy od czterech tygodni, do 365 tys. z 392 tys. tydzień wcześniej, jednocześnie dając nadzieję, że sytuacja na rynku pracy wciąż się poprawia. Więcej światła na tę sprawę rzuci dzisiejszy raport o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym za kwiecień. Prognozy zakładają przyrost miejsc pracy o 165 tys., choć jeszcze na początku tygodnia było to 5 tys. więcej. Oczekiwania zostały lekko skorygowane po środowym raporcie ADP, który wskazał na wzrost zatrudnienia o 119 tys., ale wyniku z obu raportów nie zawsze są zgodne (w marcu ADP wskazywał na wzrost miejsc pracy o 209 tys., a dane rządowe mówiły o wzroście o 120 tys.). Słaby wynik może ponownie obudzić spekulację o konieczność interwencji Fed w celu pobudzenia gospodarki, a to będzie stanowić wyraźną negatywną presję na dolarze.

Oprócz danych z rynku pracy USA (14:30), dziś w kalendarzu wyróżnia się finalny odczyt indeksu PMI dla usług w Eurolandzie (9:58), jednak jego wpływ na euro powinien być umiarkowany. O 11:00 Eurostat poda szacunki na temat marcowej dynamiki sprzedaży detalicznej, gdzie spodziewana jest stagnacja w ujęciu miesięcznym. Pewną rezerwę do piątkowego handlu może wprowadzić niepewność związana z wynikami niedzielnych wyborów – prezydenckich we Francji i parlamentarnych w Grecji. W obu przypadkach zmiana władzy budzi obawy o dotrzymanie zobowiązań dotyczących dyscypliny fiskalnej.