Na złotego pozytywnie mogły podziałać słowa obecnego i byłego członka Rady Polityki Pieniężnej. Jerzy Hausner stwierdził, że obecnie większe jest prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych, niż cięcia, choć utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie jest dla niego "najbardziej pożądanym scenariuszem". Bardziej stanowczy był Dariusz Filar, który oczekuje podwyżki stóp procentowych w ciągu 2-4 miesięcy. Perspektywa zacieśnianie polityki pieniężnej jest istotnym czynnikiem pozytywnie oddziaływującym na walutę danego kraju, przynajmniej w okresach spokoju na rynkach finansowych. Pamiętać jednak trzeba, że gdy awersja do ryzyka ponownie zagości wśród inwestorów, czynniki krajowe zostaną zepchnięte na dalszy plan, a ucieczka od ryzykownych aktywów dotkliwie odbije się na wartości złotego.
Element polityki monetarnej jest dziś także odpowiedzialny za umocnienie euro względem dolara. Dziś rano opublikowany został wywiad w Wall Street Journal z członkiem Europejskiego Banku Centralnego Ewaldem Nowotnym, w którym przyznał on, że EBC nie ma obecnie planów dalszych obniżek stóp procentowych. Stwierdzenie to stoi w opozycji do rynkowych oczekiwań kolejnego cięcia stóp procentowych przez bank centralny o 25 pkt. bazowych w lutym lub marcu do 0,75 proc. Zdaniem Nowotnego EBC poczeka na efekty podjętych działań poprawiających płynność, jak również szuka alternatywnych metod stabilizacji sytemu finansowego poza skupem obligacji z rynku wtórnego. Opóźnienie kolejnych obniżek stóp procentowych oznacza, że presja spadkowa na euro z tytułu malejącej różnicy w stopach procentowych miedzy EBC a Fedem, może na pewien czas zniknąć. Nadal jednak na niekorzyść unijnej waluty oddziaływają problemy związane z wysokim zadłużeniem państw członkowskich i niemal zerowym wzrostem gospodarczym, co w średnim terminie może dalej ciągnąc eurodolara w kierunku 1,25. Widać jednak, że nie będzie to ruch jednostajny i takie wydarzenia jak dzisiejsze są idealnym podłożem dla wzrostowych korekt.
Wtorkowy handel na rynkach finansowych rozpoczyna się w pozytywnych nastrojach za sprawą lepszych od oczekiwań danych z Chin. W czwartym kwartale druga największa gospodarka świata rozwijał się w tempie 8,9 proc. r/r, wprawdzie wolniej niż trzy miesiące wcześniej (9,1 proc.), ale lepiej niż zakładały prognozy (8,7 proc.). Dane dodają dziś inwestorom nadziei, że światowy wzrost gospodarczy nie zostanie wykolejony przez pogrążoną w kryzysie Europę. O podtrzymaniu dobre sentymentu w kolejnych godzinach zadecydują publikacje dwóch indeksów. O 11:00 opublikowany zostanie indeks ZEW mierzący nastroje wśród niemieckich analityków i inwestorów (prog. -50 pkt.), a o 14:30 z USA napłynie odczyt indeksu koniunktury w rejonie Nowego Jorku – NY Empire State (prog. 11 pkt.).