Od tego czasu wartość wspólnej waluty w relacji do dolara wzrosła z poziomu 1,34 do osiągniętego dziś rano rekordu wszech czasów na poziomie 1,4854 dolara.

Głównym motorem napędowym tej zwyżki są przede wszystkim oczekiwania na ratujące amerykańską gospodarkę, a pogarszające perspektywy „zielonego” kolejne obniżki stóp procentowych przez Fed. Przy jednoczesnym braku takich obniżek lub wręcz ich podwyżkach ze strony Europejskiego Banku Centralnego.

Przecena dolara ma jednak znacznie szerszy kontekst, wynikający z dramatycznego spadku zaufania do amerykańskiej gospodarki, ze szczególnym uwzględnieniem sektora finansowego.

Trwający 3 miesiące silny wzrost notowań EUR/USD jest najdłuższą i najsilniejszą taką falą od końca 2004 roku. Ten wynik może zostać jeszcze poprawiony. Na horyzoncie nie widać bowiem żadnych potencjalnych czynników, które skutecznie mogłyby zatrzymać trend wzrostowy.

Wręcz przeciwnie. Wczorajsze wybicie górą wykresu godzinowego EUR/USD z formacji trójkąta zapowiada zwyżkę przynajmniej do 1,4910. Natomiast brak poważnych oporów sugeruje, że testowany może być poziom 1,50 dolara, który jest obecnie pierwszą znaczącą, chociaż tylko psychologiczną, barierą ograniczającą zwyżkę.

Test przez eurodolara okolic 1,50 dolara sugeruje również analiza techniczna wykresu dziennego. Pomimo, że na przestrzeni ostatnich 5 tygodni wykres ten tworzył z wskaźnikiem RSI negatywne dywergencje, mogące ostrzegać przed zmianą głównej tendencji, to wtorkowe zdecydowane wybicie EUR/USD na nowe maksima, każe ostrzeżenie to zignorować.

Siła wybicia, a przede wszystkim fakt, że wraz z tym wybiciem zostały zanegowane tworzone przez 1,5-tygodnia podażowe "figury" na wykresie dziennym (np. świecowe formacje spadających gwiazd, mogące sugerować silniejszy korekcyjny spadek lub nawet zakończenie impulsu wzrostowego), wskazują na dalszych ruch do góry EUR/USD. Niewykluczone, że ruch prowokowany przez inwestorów którzy jeszcze w poprzednim tygodniu dolara kupowali licząc na spadek EUR/USD, a obecnie są zmuszeni skorygować swoje oczekiwania i zamknąć pozycje.

Aktualnie pierwszym istotnym oporem na wykresie dziennym EUR/USD są okolice 1,50 dolara, gdzie znajduje się górne ograniczenie kanału wzrostowego, w jakim ten wykres porusza się od sierpnia (dolne ograniczenie to 1,4550). Test tego oporu wydaje się realny.

Stosunkowo najmniej korzystnie dla popytu prezentuje się sytuacja na wykresie EUR/USD w kompresji tygodniowej. Popyt co prawda ma zdecydowaną przewagę, jednak sygnalizowane przez wskaźniki największe od maja 2003 wykupienie, jak również obserwowany obecnie test górnego ograniczenia dwuletniego kanału wzrostowego w jakim porusza się wykres, każą zachować dużą ostrożność. Korekta może być coraz bliżej, chociaż nie sposób wskazać, co może ją wywołać. W zasadzie jedynym takim czynnikiem jest skoordynowana interwencja walutowa czołowych banków centralnych, o której jeszcze nie tak dawno spekulowano. Trudno jednak określić zarówno prawdopodobieństwo, jak i skuteczność takich działań.

O godzinie 13:44 kurs EUR/USD testował poziom 1,4792 dolara.