Ruch ten trwał do momentu osiągnięcia okolic istotnego oporu na poziomie 1,3850. Bykom nie starczyło jednak chęci by pokusić się o próbę przebicia. Nastąpiło więc lekkie cofnięcie, które zostało pogłębione pod doniesieniach z Włoch. W tym bowiem czasie na Półwyspie Apenińskim trwał spektakl dramatyczny o tematyce finansowej. Niższa izba parlamenty włoskiego głosował nad zatwierdzeniem sprawozdania z wykonania budżetu za 2010 rok. Mimo, że wniosek został przegłosowany euro zareagowało przeceną. Wynikło to z tego, że mimo korzystnego wyniku dla premiera Berlusconiego rządowa koalicja utraciła większość parlamentarną, a pomyślny wynik był sprawą tego, że opozycja wstrzymała się od głosu. W późniejszym wystąpieniu szef rządu potwierdził ten fakt. Nie była to dobra widomość dla inwestorów. Włochy bowiem stoją na granicy poważnych kłopotów finansowych, a destabilizacja na szczycie władzy jest im teraz najmniej potrzebna. Dlatego też wieczorem Silvio Berlusconi ogłosił, że poda się do dymisji po tym jak tylko parlament przyjmie ustawę oszczędnościową. Ta informacja z zadowoleniem została odebrana przez rynki i kurs eurodolara znów ruszył ku wcześniejszym maksimom. Skutecznie przebić się jednak przez opór nie udało i dziś rano eurodolar zniżkuje. O poranku kurs kształtuje się w okolicy poziomu 1,3790. Na rynku mimo lekkiego uspokojenia wokół Rzymu nadal pozostaje sporo niepewności, nie wiadomo m.in. kto obejmie tekę premiera w Grecji. Targi polityczne w tej kwestii i wynikające z nich opóźnienia mogą być źle obierane przez globalnych obserwatorów zwłaszcza w kontekście rządu „jedności” narodowej.
Złoty również rozchwiany
Wczorajsze popołudniowe umocnienie euro względem dolara pozwoliło rodzimej walucie na zwiększoną aprecjację. Kurs USD/PLN w końcówce notowań na Starym Kontynencie obniżył się do wartości 3,1320, natomiast EUR/PLN zanotował wartość 4,3365. Taki stan rzeczy nie utrzymał się jednak zbyt długo. Niepokojące informacje płynące z Rzymu zwiększyły awersję do ryzyka. Poprzez to kursy obu par złotowych wróciły do poziomów z wtorkowego popołudnia. Tam zaś wraz za informacją o podaniu się premiera Włoch do dymisji nastąpił zwrot i po raz kolejny tego dnia mogliśmy zobaczyć wcześniejsze minima. Dziś rano sytuacja nie prezentuje się już tak dobrze. Poranne spadki eurodolara podniosły notowania pary USD/PLN do poziomu 3,15, zaś pary EUR/PLN do 4,35.
Rada decyduje o stopach
Środa nie przyniesie nam żadnych istotnych danych makroekonomicznych dotyczących głównych światowych gospodarek. Ważną publikację poznamy natomiast z Polski. Będzie to decyzja Rady Polityki Pieniężnej ws. wysokości stóp procentowych. Analitycy nie spodziewają się żadnych zmian i główna stopa ma pozostać na poziomie 4,5%. O godzinie 16:00 rozpocznie się konferencja prasowa, na której prezes NBP przedstawi uzasadnienie do decyzji.