Miałyby one dotyczyć dokapitalizowania banków, uchronienia Grecji przed Bankructwem oraz zwiększeniu elastyczności EFSF. Na tej fali oraz dzięki komunikatowi agencji Moody’s dotyczącym szans na podniesienie standingu kredytowego Polski, w pierwszych godzinach sesji złoty umacniał się. Później jednak nastroje uległy znacznemu pogorszeniu za sprawą wypowiedzi ministra finansów Niemiec. Wolfgang Schaeuble przestrzegł przed zbytnim optymizmem co do możliwości ustalenia konkretnych rozwiązań na szczycie 23 października, co doprowadziło do silnej przeceny walut i giełd. Złoty do euro stracił ponad 5 gr, natomiast eurodolar spadł poniżej 1,3750. W związku z tym jednak rynek jest też bardziej przygotowany na ewentualne rozczarowanie po szczycie, co powinno złagodzić reakcję, jednak wciąż fakt ten może ciążyć na notowaniach złotego. Innym negatywem są plotki o obniżeniu ratingów Francji i Niemiec. Za prawdopodobne należy uznać tylko możliwość jego obniżki dla Francji. W region emerging markets bardziej jednak może uderzyć obniżka ratingu Węgier do śmieciowego, bo i takie pogłoski pojawiają się.

Wczorajsze dane z USA nie wsparły nastrojów. Produkcja przemysłowa wypadła zgodnie z prognozami, ale jej odczyt z sierpnia został skorygowany do 0 z 0,2 proc. m/m. Indeks NY Empire State wzrósł zaś zaledwie z -8,82 do -8,48 pkt, podczas gdy oczekiwano wartości na poziomie -4 pkt. W nocy na rynek spłynęły ważne w kontekście ogólnoświatowej koniunktury dane z Chin. PKB Państwa Środka w III kw. wzrósł o 9,1 proc. r/r (prog. 9,3 proc.). Produkcja przemysłowa wzrosła o 13,8 proc. w ujęciu rocznym (prog. 13,4 proc. r/r), a sprzedaż detaliczna była wyższa niż przed rokiem o 17,7 proc. (prog. 17 proc. r/r). Razi przede wszystkim słabszy odczyt dynamiki PKB, co pogłębiło deprecjację na azjatyckich giełdach i może ciążyć na nastrojach w Europie i USA. Brak oczekiwań co do zmian nastawienia BoE powoduje, że dane o inflacji CPI z Wielkiej Brytanii, które poznamy o godz. 10:30, powinny przejść bez echa. Konsensus prognoz zakłada jej wzrost o 4,9 proc. w ujęciu rocznym. Ważniejszymi figurami będą indeks instytutu ZEW z Niemiec za październik, który opublikowany zostanie o godz. 11:00 (rynek zakłada jego spadek do -45 pkt) oraz wrześniowa inflacja PPI z USA (prog. 6,4 proc. r/r). Z rynku lokalnego o godz. 14:00 GUS przedstawi dane wrześniowe o wynagrodzeniach (prog. 5,5 proc. r/r) oraz zatrudnieniu (prog. 2,9 proc. r/r). Tylko, jeśli bardzo znacząco odchylą się od prognoz mogą mieć wpływ na wycenę polskiej waluty. Na rynkowy sentyment mogą też mieć wpływ wyniki kwartalne amerykańskich spółek - przed sesją raporty publikują Goldman Sachs i Bank of America, po sesji Intel oraz Apple.

Złoty będzie dziś podlegał przede wszystkim nastrojom na rynku globalnym, wyczekując na wypowiedzi kolejnych oficjeli w sprawie zbliżającego się szczytu, być może bardziej optymistyczne niż ta wczorajsza. Przy takim obrocie wydarzeń można spodziewać się mocnej korekty wczorajszych strat złotego. W przypadku, gdy niepewność będzie jednak dalej podsycana, złoty może dalej osłabiać się w kierunku 4,40 EUR/PLN.