Główne indeksy nowojorskiej giełdy wzrosły wczoraj od ok. 2,5%(DJIA) do 3,9%(Nasdaq), a tak dobre nastroje udzieliły się oczywiście inwestorom w Azji (Nikkei wzrósł o 2,5%), co dobrze wróży w dniu dzisiejszym również giełdom europejskim.

Powrót apetytu na ryzyko zaszkodził wczoraj dolarowi, który dość znacząco został przeceniony względem euro. EURUSD odreagowywał wczoraj poniedziałkowe spadki, a jego wzrosty z okolic 1,4520 w rejon 1,4665 wypełniły już pełen zakres ewentualnej wzrostowej korekty. Oznacza to, że w przypadku dalszych wzrostów i przebicia się tego kursu przez okolice 1,4680 znacząco rośnie prawdopodobieństwo kolejnego ataku na historyczne szczyty. Poniżej tego poziomu w dalszym ciągu rynek eurodolara znajduje się w spadkowej tendencji, której celem są okolice 1,4415-1,4440.

Jeśli chodzi o rynek złotego to w dalszym ciągu mamy tu do czynienia z odpoczynkiem po silnych spadkach, jakich doznaliśmy w październiku. USDPLN wyhamował w rejonie 2,45-2,50 i jak na razie górna bariera jest poziomem nie do pokonania. Sytuacja na rynku EURPLN jest analogiczna, przy czym kurs ten konsoliduje się w przedziale 3,60-3,65, a górne ograniczenie pomimo kilkukrotnych ataków wciąż pozostaje nietknięte.

W dniu dzisiejszym poznamy kilka istotnych informacji, z których najważniejsze będą dane na temat PKB w Strefie Euro w III kwartale(11:00) oraz dynamika sprzedaży detalicznej(14:30), a z krajowego podwórka inflacja CPI za miesiąc październik(14:00). Rynek oczekuje tempa wzrostu Strefy Euro na poziomie 2,5%, co oznacza, że każdy wynik powyżej tej wartości będzie odebrany jako wzrost presji na kolejną podwyżkę stóp przez EBC. Sprzedaż detaliczna będzie szansą na ocenę nastrojów konsumentów, a punktem odniesienia będzie 0,2% dynamika wzrostu sprzedaży w skali m/m. W przypadku danych z Polski rynek jest nastawiony na wysoki poziom inflacji CPI (2,9% r/r), dlatego ewentualną reakcję wywoła raczej wynik niższy od oczekiwań, choć i tak nie zmieni on raczej postrzegania przez inwestorów podwyżek stóp w Polsce jako nieuniknionych.

Przebieg dzisiejszego dnia będzie podporządkowany publikacji dynamiki PKB w Strefie Euro, której bliskość będzie nieco studzić zapędy inwestorów w godzinach porannych, co przełoży się na rynek EURUSD w postaci konsolidacji w rejonie 1,4640-1,4670. Dalszy kierunek ruchu wskaże dynamika wzrostu gospodarczego Eurolandu, przy czym sygnałem do dalszych wzrostów eurodolara będzie jedynie wynik wyższy od oczekiwanych 2,5% r/r. W każdym razie po okresie konsolidacji w okolicach 1,4650 powinniśmy być świadkami kontynuacji rozpoczętych wczoraj spadków, jednak ich tempo będzie raczej niewielkie w związku z oczekiwaniem na wypowiedź Bena Bernanke na temat polityki monetarnej. Co prawda trudno oczekiwać, żeby jego osąd sytuacji uległ zmianie od czwartku, jednak inwestorzy i tak zachowają większą ostrożność do czasu zakończenia jego wystąpienia, co oznacza, że solidnym wsparciem dla EURUSD w dniu dzisiejszym może okazać się rejon 1,4580-1,46.