Samo umożliwienie Stanom Zjednoczonym dalszego zadłużania się nie rozwiązuje problemów amerykańskiej gospodarki, która wyraźnie spowalnia. Stąd też jest bardzo możliwe, że w najbliższych dniach agencja S&P obniży USA rating. Wyrażone przez tę agencję oczekiwania co do cięcia wydatków były dwa razy większe niż zakłada uchwalony wczoraj w Senacie plan. Ponadto jeden z dyrektorów S&P powiedział wczoraj, że rynki zdyskontowały już potencjalne ryzyko obniżenia ratingu USA, co sugeruje, iż agencja oczekuje minimalnej reakcji na ewentualną informację o faktycznym obniżeniu oceny. Bez wątpienia podniesienie limitu zadłużenia jest dobrym krokiem w stronę zachowania najwyższej oceny, Stanom nie grozi już ryzyko niewypłacalności, ale utrzymanie ratingu AAA w dłuższym terminie będzie wymagało daleko głębszych reform.

Bank centralny Szwajcarii zakomunikował dziś rano, że jest gotowy do przeprowadzenia interwencji celem osłabienia waluty swojego kraju. W efekcie frank zaczął się osłabiać, ale biorąc pod uwagę siłę zakumulowanego kapitału spekulacyjnego szwajcarskiemu bankowi trudno będzie zmienić panujący na rynku trend. Do rekordowych poziomów drożeje także złoto – cena uncji to już 1670 dolarów, a w perspektywie są wzrosty w kierunku 1700 USD. W dalszej części dnia poznamy odczyty PMI sektora usługowego w Europie, a po południu w USA opublikowane zostaną raporty ADP oraz ISM dla usług.

Informacje przekazane przez bank centralny Szwajcarii wpłynęły na osłabienie się ceny franka względem złotego do poziomu 3,64 zł. Przed godziną 8:00 CHF/PLN ustanawiał nowe rekordy w okolicach 3,7440. Złoty kontynuuje osłabienie względem dolara i euro, docierając dziś o godzinie 9:00 kolejno do ceny 2,84 zł i 4,03 zł. Stan polskiej koniunktury ma niewielki wpływ na siłę złotego wobec pogarszających się globalnych nastrojów.