Dziś wieczorem przed szansą uchwalenia planu oszczędnościowego staną amerykańscy kongresmeni. Po sukcesach wcześniejszych głosowań można mieć nadzieję, że i tym razem się uda i istniejący od dłuższego czasu impas w końcu zostanie przełamany. Liczą na to zapewne uczestnicy rynku, którzy mają już dość politycznych przepychanek i groźby bankructwa Stanów Zjednoczonych. Swoje niezadowolenie i obawy wyrażali dziś podobnie jak wczoraj wyprzedając ryzykowne aktywa. Dużo na tym straciła wspólna waluta, która osłabiła się wobec dolara do poziomu 1,4250. Nie ma jednak do końca pewności, czy projekt ustawy autorstwa Republikanów zostanie zaakceptowany przez drugą stronę. Nie obędzie się pewnie bez kolejnych tragów, co jednak jeszcze bardziej pogorszy sytuację na rynku. Jak na razie spadki głównej pary walutowej zatrzymały dobre dane z USA. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 398 tys. spadając po raz pierwszy od dłuższego czasu poniżej 400 tys. Pozytywnie zaskoczył także indeks podpisanych umów kupna domów, który wyniósł 2,4% m/m przy oczekiwanym braku zmian. Dzięki temu pod koniec sesji europejskiej główna para walutowa notowała poziom 1,4310. Kontynuacja wzrostów będzie zapewne uzależniona od wieczornej decyzji Kongresu i późniejszych posunięć agencji ratingowych.

BGK znów interweniuje

Początek dzisiejszej sesji dla par złotowych przebiegał pomyślnie. Rodzima waluta powoli i systematycznie obrabiała straty do dolara i euro, a pomagało jej w tym odbicie na eurodolarze. Jednak, gdy się ono skończyło i kurs pary EUR/USD znów zaczął się osuwać złoty ponownie zaczął słabnąć. Bardziej widoczne to było na parze USD/PLN, której notowania dotarły do poziomu oporu na 2,82. Wobec euro złoty tak szybko nie tracił sił i zatrzymał się na wartości 4,0150. Polski pieniądz ponownie zaczął zyskiwać na wartości po publikacji danych z USA. To powoziło zwłaszcza parze USD/PLN zejść pod koniec sesji europejskiej do poziomu 2,80. Euro – złoty także na tym skorzystał, choć rodzimą walutę w tym przypadku bardziej wspierał Bank Gospodarstwa Krajowego, który znów interweniował na rynku sprzedając. Dzięki temu para EUR/PLN powróciła do okolic poziomu 4,00.