Oznacza to, że ostatnia obniżka ratingu dla kraju przez agencję Moody’s nie zagraża utrzymaniu płynności przez portugalskie banki. Zdaniem Rady Zarządzającej EBC program gospodarczy Portugalii wynegocjowany z KE, EBC i MFW jest odpowiedni dla obecnej sytuacji ekonomicznej kraju. Komentarz Tricheta stał się solidnym wsparciem dla notowań euro w czwartek, powstrzymując unijną walutę przed dalszymi spadkami wywołanymi przez powrót obaw o rozprzestrzenianie się europejskiego kryzysu zadłużenia. Decyzja o zawieszeniu kryterium minimalnego ratingu uspokoiła inwestorów, jednocześnie stając się kolejnym argumentem w nieoficjalnej walce europejskich władz (rządowych i monetarnych) z agencjami ratingowymi, które swoimi decyzjami utrudniają opanowanie sytuacji gospodarczej na Starym Kontynencie. Prezes Trichet odniósł się także do ryzyka bankructwa któregoś z krajów, stwierdzając, iż o takim zdarzeniu powinny decydować zaangażowane strony (czyli wierzyciele i państwo-dłużnik), a nie powinno to leżeć w gestii strony trzeciej. Była to odpowiedź na ostrzeżenia agencji ratingowych, że proponowane w pakiecie ratunkowym Grecji dobrowolne rolowanie długu przez prywatnych wierzycieli będzie również traktowane jako forma restrukturyzacji i w konsekwencji bankructwo kraju. EBC, sprzeciwiając się praktykom agencji ratingowych, wyciągnęło rękę w kierunku Portugalii, uspokajając sytuację, przynajmniej na pewien czas.
O poprawie nastrojów na rynkach finansowych w dniu wczorajszym nie decydował tylko komentarz szefa EBC. Raport firmy ADP pokazał w czerwcu przyrost zatrudnienia w amerykańskim sektorze prywatnym o 157 tys., ponad dwa razy więcej niż się spodziewano. To, w połączeniu ze spadkiem liczny nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (do 418 tys. z 432 tys.), przywróciło nadzieję, że po krótkoterminowym spowolnieniu ożywienie gospodarcze ponownie przyspieszy. Raport ADP wzmocnił też spekulacje, iż dzisiejszy oficjalny, rządowy raport o zmianie zatrudnienia również pozytywnie zaskoczy, podtrzymując dobry sentyment na rynkach na zakończenie tygodnia.
Ocieplenie atmosfery na rynkach finansowych nie ominęło także rynku złotego. Zmiana o 180 stopni sytuacji wokół euro doprowadziła do mocnych spadków na parach crossowych, tj. USD/PLN, GBP/PLN oraz CHF/PLN. Względem unijnej waluty złoty także aprecjonował, testując poziom 3,93. W piątek rynek będzie wyczekiwał popołudniowych danych z amerykańskiego rynku pracy, zatem do tego czasu notowania będą stabilne. W dalszej części dnia, zakładając dobre odczyty z USA, złoty może dalej zyskiwać na wartości, schodząc w kierunku 3,92.