Przy braku negatywnych impulsów złoty ma szansę na przebicie poziomu 3,91 względem euro, do którego zbliżał się już w środę. Opublikowany wczoraj raport GUS na temat dynamiki wynagrodzeń w kwietniu, choć był dużo wyższy od oczekiwań, nie przełożył się na przyspieszenie aprecjacji polskiej waluty. Złoty okresowo nawet stracił na wartości w ślad za węgierskim forintem, który został osłabiony przez publikację przez tamtejszy rząd projektu zmian w systemie bankowym, co zostało wykorzystane przez zagranicznych inwestorów do realizacji zysków. Dziś rano złoty notowany jest w okolicach 3,9150 i spokojny handel ograniczy jego wahania do +/- jednego grosza.

Eurodolar od wczoraj konsoliduje się w wąskim przedziale 1,42-1,43, a inwestorzy obecnie nie bardzo wiedzą w którym kierunku podążyć. Po ostatniej fali spadkowej obserwujemy stopniowe odreagowanie, jednak wzrosty ograniczone są przez obawy, czy sprawa greckiego zadłużenia nie doprowadzi do gwałtownego załamania sentymentu na rynku. Wtorkowa wypowiedź przewodniczącego Eurogrupy Jean-Claude’a Junckera na temat „łagodnej restrukturyzacji” wywołała burzę wśród europejskiego świadka finansowego. Komisja Europejska oraz Europejski Bank Centralny w oficjalnym stanowisku wykluczają jakąkolwiek restrukturyzację greckiego zadłużenia, natomiast unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn zaznaczył jedynie, że bierze się pod uwagę ewentualne wydłużenie okresu spłaty greckich obligacji. Również grecki rząd jest przeciwny wszelkim planom restrukturyzacji i zamierza skupić się na realizacji reform fiskalnych. Brak jasnego stanowiska Unii w sprawie Grecji działa na niekorzyść unijnej waluty i dopóki nie zostanie znalezione rozwiązanie inne niż restrukturyzacja, euro będzie znajdować się pod presją.

W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym za nami wstępne dane o PKB Japonii za pierwszy kwartał. Marcowe trzęsienie ziemi odcisnęło piętno na gospodarce Kraju Kwitnącej Wiśni, która skurczyła się w pierwszych trzech miesiącach roku o 0,9 proc. k/k, mocniej niż zakładane 0,5 proc. Przed południem poznamy wyniki sprzedaży detalicznej Wielkiej Brytanii (prog. 2,5 proc. r/r) , a w dalszej części dnia szereg danych z USA. Uwaga skupiać się będzie na danych o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prog. 420 tys.), gdzie odczyt wyższy od oczekiwań będzie psuł rynkowe nastroje. Oprócz tego opublikowany zostanie indeks Fed z Filadelfii, indeks wskaźników wyprzedzających oraz dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym.