Zdaniem Socratesa osiągnięte porozumienie jest korzystne dla Portugalii, choć nie za wiele szczegółów zostało ujawnionych. Socrates przekazał jedynie, że wydłużony został termin na obniżenie deficytu budżetowego. Cel na ten rok wynosi 5,9 proc. PKB zamiast 4,6 proc., w 2012 r. deficyt musi być sprowadzony do 4,5 proc., a w 2013 r. do 3 proc. Nie jest znana wysokość oprocentowania pożyczek dla Portugalii, która ma być ustalona podczas spotkania ministrów UE 16 maja.

Osiągnięte porozumienie jeszcze nie rozwiązuje wszystkich kłopotów Portugalii. Z powodu rezygnacji na początku kwietnia premiera Socratesa ze stanowiska, rozmowy pożyczkodawców musiały się toczyć z przedstawicielami wszystkich partii politycznych, które mają szanse przejąć władzę w kraju po wyborach zaplanowanych na 5 czerwca. Z tego też względu wszelkie ustalenia wymagające akceptacji parlamentarnej będą wstrzymane do momentu utworzenia nowego rządu. Czasu na to nie jest zbyt wiele, gdyż na 15 czerwca Portugalia potrzebuje 4,9 mld euro na wykup zapadających w tym terminie obligacji. Istnieje też ryzyko, iż pakiet pomocowy nie uzyska wymaganego poparcia wszystkich państw strefy euro, a dokładnie Finlandii, gdzie duże szanse na wejście do nowego rządu po niedawnych wyborach mają eurosceptyczne partie Prawdziwi Finowie i Socjaldemokracji, których przedstawiciele otwarcie sprzeciwiali się uczestnictwu ich kraju w kolejnych programach pomocowych. Sytuację próbuje uspokajać lider zwycięskiej w wyborach Narodowej Koalicji, najprawdopodobniej przyszły premier Finlandii, który jest gotów wydłużyć proces formowania rządu i doprowadzić do nieformalnego zaakceptowania warunków pomocy dla Portugalii przez fiński parlament. Zapewne jeszcze co najmniej miesiąc będzie trzeba poczekać na finał procesu udzielania pomocy dla Lizbony, jednak z każdym kolejnym dniem kwestia Portugalii będzie stanowić coraz mniejszy element niepewności na rynkach finansowych. Wczorajsza informacja o porozumieniu została spokojnie odebrana, gdyż sprawa Portugalii ma asymetryczny wpływ na rynki - osiągnięcie porozumienia było oczekiwane przez inwestorów i nie wywołało emocji. Z kolei wszelkie trudności w ostatecznym uzyskaniu pomocy będą wpływać na wzrost awersji do ryzyka i negatywnie odbijać się na nastrojach rynkowych.

W środę notowania walut powinny przebiegać spokojnie w wyczekiwaniu na kluczowe wydarzenia tego tygodnia, czyli posiedzenie EBC (czwartek) oraz dane z rynku pracy USA (piątek). Na dziś zaplanowane zostały odczyt indeksów PMI dla przemysłu z Polski oraz dla sektora usług z Eurolandu i USA. W centrum uwagi będzie natomiast raport ADP, prezentujący szacunki zmiany zatrudnienia w amerykańskim sektorze prywatnym w ubiegłym miesiącu. Złoty nadal powinien utrzymywać kanał 3,9250—3,95 względem euro.