Oczekiwania co do szybszego tempa zacieśniania polityki monetarnej przez RPP zostały nieco utemperowane przez prezesa NBP Marka Belkę, który pod koniec ubiegłego tygodnia zwrócił uwagę, że decyzje o kształcie polityki pieniężnej nie są podejmowane wyłącznie na podstawie pojedynczych danych miesięcznych. Dodał, że polityka monetarna jest prowadzona w ujęciu długoterminowym i takie stanowisko zostanie podtrzymane. Wprawdzie wypowiedź ta nie wyklucza podwyżki w maju, jednak ostudziła nastroje na rynku złotego. W efekcie, przy założeniu stabilnej sytuacji na rynkach zewnętrznych, złoty może wciąż konsolidować się wokół poziomu 3,95, z wahaniami na przestrzeni tygodnia między 3,93 a 3,98. Na kurs polskiej waluty mogą wpływać publikowane dziś dane o wynagrodzeniach, jutrzejszy raport o produkcji przemysłowej oraz najważniejsze środowe dane o inflacji bazowej, które odpowiedzą na pytanie, jak duża część wzrostu cen w marcu była wywołana przez ceny żywności i energii, na które polityka pieniężna NBP nie ma wpływu.

Po tygodniu prób trwałego pokonania poziomu 1,45 unijna waluta stopniowo zaczyna oddawać pola. Do realizacji zysków z ostatniego umocnienia euro przyczyniły się spekulacje na temat restrukturyzacji greckiego długu, jakie narastają od ubiegłego tygodnia. Negatywny wydźwięk ma także wynik wyborów parlamentarnych w Finlandii, gdzie znaczną ilość głosów zebrała eurosceptyczna partia Prawdziwi Finowie. Finlandia jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, gdzie decyzje o przyznaniu pomocy finansowej innym państwom Wspólnoty są podejmowane przez głosowanie parlamentu (w pozostałych krajach leży to w gestii rządu). Wynik wyborów budzi obawy, że Prawdziwi Finowie mogą blokować udzielenie pomocy dla Portugalii. Sprzeciw ze strony Finlandii może wydłużyć proces przyznania pomocy dla Lizbony (plan zakłada zakończenie rozmów w połowie maja) i negatywnie przekładać się na rynkowe nastroje wokół strefy euro. Z drugiej strony deprecjacja euro wydaje się ograniczona ze względu na wciąż utrzymujące się oczekiwania dalszych podwyżek stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. Piątkowy raport o inflacji HICP w Eurolandzie (wzrost w marcu do 2,7 proc. r/r) tylko podsyca te spekulacje.

W poniedziałkowym kalendarzu widnieją jedynie pozycje z Polski i Węgier. O 14:00 GUS poda dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w marcu. Oczekiwany jest wzrost płac o 2,7 proc. w ujęciu rocznym, natomiast prognoza wzrostu zatrudnienia wynosi 4,4 proc. r/r. Szczególnie dane o wynagrodzeniach są istotne z punktu widzenia oczekiwań inflacyjnych, gdyż znaczne przyspieszenie dynamiki płac będzie stanowić niebezpieczeństwo powstania spirali płacowo-cenowej. Również o 14:00 Narodowy Bank Węgier będzie podejmował decyzję w sprawie stóp procentowych. Oczekuje się utrzymania kosztu pieniądza na poziomie 6 proc.