Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w ubiegłym miesiącu wyniósł 4,3 proc. r/r wobec 3,6 proc. w lutym, podczas gdy rynek oczekiwał odczytu na poziomie 3,8 proc. W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,9 proc., ponad dwa razy mocniej niż zakładano. Za wysoką inflacją stoją przede wszystkim czynniki zewnętrzne w postaci wzrostów cen żywności i paliw na światowych rynkach surowców, jednak powoli zauważalne jest przyspieszenie inflacji w pozostałych kategoriach (w marcu ceny ubrań i obuwia wzrosły o 3,1 proc. m/m). Dlatego też gwałtowny skok inflacji wzmacnia spekulacje, że Rada Polityki Pieniężnej będzie zmuszona dokonać kolejnej podwyżki stóp procentowych na majowym posiedzeniu. RPP nie ma bezpośredniego wpływu na czynniki zewnętrzne, jednak może przeciwdziałać wzmacnianiu się oczekiwań inflacyjnych, które niosą ryzyko powstania tzw. efektów drugiej rundy. Wzrost cen może skłonić konsumentów do starania się o wyższe płace, te z jednej strony przełożą się na wzmożony popyt, a z drugiej – na wyższe koszty produkcji, co razem spowoduje dalszy wzrost cen. Od razu po wczorajszej publikacji danych na konieczność szybkiego działania Rady wskazało dwoje jej członków: Jan Winiecki oraz Anna Zielińska-Głębocka. Szybsza niż oczekiwano podwyżka stóp procentowych będzie działać proaprecjacyjnie na złotego. Na umacnianiu polskiej waluty może także zależeć samej RPP, gdyż wzrost wartości złotego będzie częściowo niwelował wpływ inflacji importowanej na ogólny wzrost cen w gospodarce.

Wczoraj dolar zakończył dzień zyskując do euro po tym, jak prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama oznajmił w środę, że jako cel przyjął sobie redukcję deficytu budżetowego o 4 biliony dolarów na przestrzeni następnych 12 lat. Przedstawiony plan z pewnością będzie pozytywnym impulsem dla dolara w obliczu coraz gorszej sytuacji finansów publicznych w USA, które w ostatnich dniach stały się głównym tematem sporów między Demokratami a Republikanami. Jednak jak na razie te ambitne zapowiedzi to za mało, by odwrócić sentyment względem amerykańskiej waluty i już w trakcie azjatyckiej części handlu dolar ponownie zaczął tracić na wartości. Wciąż na niekorzyść dolara działają oczekiwania rynkowe, iż w najbliższych miesiącach nie należy się spodziewać podwyżek stóp procentowych ze strony Rezerwy Federalnej, natomiast inne banki centralne systematycznie zmieniają kurs polityki monetarnej na bardziej restrykcyjny.

W czwartkowym kalendarzu makro widnieje niewiele raportów. W kraju o 14:00 opublikowana zostanie podaż pieniądza M3 w marcu, które nie będą miały wpływu na złotego. O 14:30 z USA napłyną dane o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz inflacja PPI.