Oczekujemy, że w marcu inflacja wzrosła do 3,8 proc. w ujęciu rocznym wobec 3,6 proc. w lutym i takim samym odczycie w styczniu. Jeśli wzrost byłby większy, wówczas wzmocniłby rynkowe oczekiwania wcześniejszej podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, co miałoby pozytywne przełożenie na notowania złotego. Obecnie rynek spodziewa się dalszego zacieśniania polityki monetarnej na przełomie półrocza, jednak przyspieszenie tempa wzrostu cen mogłoby zmusić Radę do podwyżki już w maju. Wczoraj za podwyżką w przyszłym miesiącu o 50 punktów bazowych opowiedział się członek RPP Andrzej Bratkowski. Jego zdaniem, taka decyzja powinna iść w parze z jasnym sygnałem dla rynku, że stopy procentowe później nie ulegną zmianie przez co najmniej trzy kwartały. Bratkowski zasłynął już w ubiegłym roku skłonnością do stanowczych poglądów w kwestii polityki monetarnej opowiadając się za podwyżką o 50 pb podczas posiedzeń we wrześniu i październiku, jednak pozostała część Rady preferuje podejście minimalnego kroku o 25 pb i prędzej kolejna podwyżka będzie właśnie w takiej wysokości.

W środowym kalendarzu makro, oprócz wcześniej wspomnianego raportu GUS o inflacji w Polsce, mamy kilka istotnych publikacji. Przed południem poznamy odczyt inflacji producenckiej ze Szwajcarii (09:15), wysokość stopy bezrobocia w Wielkiej Brytanii (10:30) oraz dynamikę produkcji przemysłowej z Eurolandu (11:00). Spośród nich największą uwagę skupia raport ze Szwajcarii, biorąc pod uwagę zaskakująco silny odczyt inflacji konsumenckiej w ubiegłym tygodniu. Wzrost cen o więcej niż 0,4 proc. m/m będzie silnym argumentem za tym, aby szwajcarski bank centralny jako kolejny przystąpił do podwyżek stóp procentowych. Po południu NBP poda dane o saldzie rachunku obrotów bieżących (14:00), natomiast o 14:30 w USA opublikowany zostanie raport o sprzedaży detalicznej, a o 16:00 dane o zapasach niesprzedanych towarów. Dzień zamyka wieczorna publikacja Beżowej Księgi Fed, rzucającej więcej światła na stan amerykańskiej gospodarki.

W środę złoty powinien stabilizować się w przedziale 3,96-3,9850 względem euro w oczekiwaniu na popołudniowe dane o inflacji. W przypadku odczytu wyższego od prognoz, szczególnie sięgającego 4,0 proc., złoty ma szanse testować 3,95.