... że polityka monetarna banku będzie utrzymywać charakter dostosowawczy, a ryzyko wzrostu cen będzie ściśle monitorowane. Dodał jednak, że podczas czwartkowego posiedzenia nie dyskutowano, czy wczorajsza podwyżka rozpoczyna cały cykl zacieśniania polityki monetarnej. Frazy użyte przez Tricheta w przeszłości sygnalizowały, że w kolejnych miesiącach bank zdecyduje się na kolejne podwyżki stóp procentowych, jednak ton wypowiedzi pozostawał na tyle łagodny, że można wykluczyć zaostrzanie polityki pieniężnej na następnym posiedzeniu. ECB nie chce zbyt agresywnie zmieniać stóp procentowych, aby za bardzo nie zaszkodzić gospodarkom strefy euro, które borykają się z nadmiernym zadłużeniem.
Zgodność komentarza Tricheta z oczekiwaniami rynkowymi w pierwszej chwili zaczęła osłabiać euro względem dolara, gdyż wszystko, czego można było oczekiwać ze strony EBC, zostało już zdyskontowane w cenie unijnej waluty. Jednak w późniejszych godzinach to dolar znalazł się w defensywie, a na wartości amerykańskiej waluty zaczęły ciążyć problemy z uzgodnieniem budżetu USA na drugą połowę roku przez prezydenta Obamę i liderów partii w Kongresie. Wczorajsze długie rozmowy nie przyniosły oczekiwanych porozumień, a kwestie sporne dotyczyły m.in. skali cięć wydatków budżetowych. Jeśli do piątku do północy strony nie dojdą do porozumienia, wówczas dojdzie do wstrzymania funkcjonowania instytucji publicznych, takich jak parki narodowe, muzea oraz wiele instytucji rządowych, za wyłączeniem kluczowych instytucji związanych ze służbami porządkowymi i ochroną medyczną. Wysłanie ok. 800 000 pracowników na przymusowe urlopy, które niekoniecznie będą płatne, będzie ciosem dla gospodarki amerykańskiej, wpływając na ograniczenie konsumpcji i spadki dochodów budżetowych, a tym samym ograniczając ożywienie gospodarcze i narażając budżet państwa na jeszcze większy wzrost zadłużenia.
Obawy o fiasko rozmów prowadzonych w Białym Domu może wpływać na dalszy wzrost eurodolara w najbliższych godzinach. Powstrzymane od korekty na tej parze oddziałuje pozytywnie na złotego, który dziś powinien wahać się w przedziale 3,95-3,99 w relacji do euro. Publikowane dziś dane makroekonomiczne (inflacja PPI z Wielkiej Brytanii, zapasy hurtowników w USA) będą miały małe znaczenie dla nastrojów rynkowych.