Wystąpienie premiera było dosyć niespodziewane, gdyż wcześniej tego dnia rzecznik prasowy rządu zaprzeczał spekulacjom, że rząd szuka pomocy zewnętrznej. Jednak wzrost w ostatnich miesiącach rentowności obligacji Portugalii do rekordowych poziomów (oprocentowanie dziesięcioletnich papierów wzrosło do 8,9 proc.) pod znakiem zapytania stawiały szanse Lizbony na spłatę długu zapadającego w najbliższych miesiącach. W samym tylko kwietniu Portugalia musi wyemitować obligacje pod wykup wygasających papierów na kwotę 4,3 mld euro. Czarę goryczy przepełniły portugalskie banki komercyjne, które ostrzegły we wtorek, że mogą nie być w stanie dalej kupować rządowego długu. Premier Socrates nie podał konkretnej kwoty pomocy, jednak od pewnego czasu szacuje się, że potrzeby Lizbony mogą sięgać od 60 do 80 mld euro w ciągu najbliższych trzech lat.
W pierwszych godzinach po informacji z Portugalii rynek jeszcze nie wykazuje nadreaktywności, na co największy wpływ ma dzisiejsza konferencja prasowa po posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Zwrócenie się o pomoc finansową przez Lizbonę na razie jest ignorowana, gdyż jest mało prawdopodobne, aby powstrzymało to ECB przed podwyższeniem stóp procentowych. Dla rynku kluczową kwestią wciąż pozostaje, jak mocno w najbliższych miesiącach bank zaostrzy politykę pieniężną. Obecnie rynek oczekuje podwyżki referencyjnej stopy procentowej z obecnego 1 proc. o 100 punktów bazowych w przeciągu 12 miesięcy, jednak bardziej jastrzębi komentarz prezesa ECB Jean-Claude’a Tricheta może stanowić silne wsparcie dla euro w kolejnych godzinach, zanim rynek zacznie dyskontować desperacką próbę ucieczki od bankructwa kolejnego europejskiego państwa. W szczególności, że zwrócenie się z prośbą o pomoc finansową nie oznacza jej automatycznego przyznania. Lizbona będzie musiała się zgodzić na szereg surowych warunków i celów dla ograniczenia zadłużenia budżetowego, a tempo, z jakim działania zostaną podjęte, jest trudne do określenia w obliczu braku faktycznego rządu w Portugalii po rezygnacji gabinetu premiera Socratesa w ubiegłym miesiącu. Odpowiedzi na szereg wymienionych niewiadomych będą kluczowe dla kształtu rynku walutowego w kolejnych dniach.
Konferencja prasowa szefa ECB o godzinie 14:30 wraz z poprzedzającą ją decyzją w sprawie stóp procentowych (13:45) będzie skupiać całą uwagę w ciągu dnia. Wcześniej decyzję o stopach procentowych będzie podejmować Bank Anglii, jednak tutaj nie oczekuje się zmiany kosztu pieniądza z obecnego poziomu 0,5 proc. W południe z Niemiec napłynie raport o produkcji przemysłowej (prog. 0,6 proc. m/m), mało istotny jak na dzisiejsze warunki. Kalendarz zamyka o godz. 14:30 cotygodniowy raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA (prog. 385 tys.).
Złoty w czwartek będzie silnie uzależniony od nastrojów na rynkach zewnętrznych. Kurs EUR/PLN powinien wahać się w przedziale 3,96-4,00.