W tej chwili jedynie dwa czynniki tworzyłyby presję na przynajmniej kilkudniowe umocnienie dolara wobec euro. Interwencja banków centralnych i silne załamanie na rynkach akcji, które prowokowałoby powrót kapitałów do USA.

Do wywołania dłużej korekty EUR/USD konieczne są więc czynniki wyjątkowe. Do wywołania dalszych wzrostów w zasadzie nic nie jest potrzebne. W najbliższych dniach takim czynnikiem wzmacniającym wspólną walutę może być zbliżające się posiedzenie ECB. Rynek nie oczekuje zmiany stóp procentowych, ale w sytuacji gwałtownego przyśpieszenia październikowej inflacji w strefie euro (2,6 proc.) oraz w sytuacji gdy wskaźniki wyprzedzające sugerują jej dalszy wzrost, naturalne jest pojawienie się spekulacji nt. dalszych podwyżek stóp przez ECB. Spekulacji, które będą podnosić kurs EUR/USD. To nie wyklucza ruchów korekcyjnych, jednak nie powinny one sprowadzić eurodolara poniżej poziomu 1,44 dolara.