Gregory Jaczko, szef Komisji Nadzoru Nuklearnego USA stwierdził, że ryzyko wycieku radioaktywnego zaczyna wzrastać do poziomu utrudniającego akcję ratunkową. Strach przed katastrofą wywołał gwałtowne zmiany cen instrumentów finansowych, uderzając w akcje spółek i aktywa z rynków wschodzących, a kapitał uciekał w kierunku bezpiecznych papierów dłużnych i walut „safe-haven”. Frank szwajcarski umocnił się ponad 2 procent do euro i dolara, natomiast jen japoński zyskał ok. 4 procent względem amerykańskiej waluty, osiągając nowe historyczne maksimum na poziomie 76,57 USD/JPY. Aprecjacja jena była dodatkowo spotęgowana spekulacjami, iż japońscy ubezpieczyciele ściągają do kraju kapitał na wypłatę odszkodowań. Dotkliwej przeceny doświadczył złoty, który wczoraj wieczorem okresowo przebywał powyżej poziomu 4,11 za euro. Inwestorzy wolą przeczekać okres niepokoju w bezpiecznych aktywach i redukując masowo udziały na polskim rynku, przyczyniają się do gwałtownych zmian wartości złotego. Polska waluta jest obecnie zdana na łaskę nastrojów zewnętrznych, przy czym reakcje na wszelkie zmiany sentymentu będą dużo gwałtowniejsze, nawet 5-6 groszy w ciągu dnia.

Wczoraj złotemu nie mógł znaleźć wsparcia w doniesieniach z krajowego rynku. Opublikowane przez GUS dane o wynagrodzeniach wykazały niższą od oczekiwań dynamikę w lutym. Wynagrodzenia wzrosły w ujęciu rocznym o 4,1 proc., natomiast średnia prognoz rynkowych mówiła o wzroście płac o 4,9 proc. r/r. Słabsza dynamika płac oraz niższa inflacja podana we wtorek to woda na młyn dla „gołębiego” skrzydła Rady Polityki Pieniężnej. Jakkolwiek nie pojawiły się jeszcze komentarze członków Rady, które wskazywałyby na zmianę wcześniej prezentowanego stanowiska odnośnie decyzji na najbliższym posiedzeniu (5 kwietnia), to jednak opublikowane w tym tygodniu dane osłabiają spekulacje dotyczące podwyżki stóp procentowych.

W czwartkowym kalendarzu widnieją dane ze Szwajcarii, Polski i USA. Rano poznamy kwartalny raport o produkcji przemysłowej ze Szwajcarii (prog. 4,7 proc. k/k) oraz decyzję w sprawie stóp procentowych banku centralnego. Pomimo rosnących spekulacji o możliwym rozpoczęciu cyklu zacieśniania polityki monetarnej, ostatnie umocnienie franka szwajcarskiego powstrzyma SNB przed podwyżką stóp procentowych. Po południu z Polski GUS poda dane o produkcji przemysłowej (12,6 proc. r/r) i inflacji PPI (6,2 proc. r/r), jednak ich wpływ na notowania złotego będzie dziś marginalny. Ze Stanów Zjednoczonych poznamy cotygodniowy raport o zasiłkach dla bezrobotnych (384 tys.), inflacji CPI (2,1 proc. r/r), produkcji przemysłowej (0,6 proc. m/m), a także odczyty indeksu Fed z Filadelfii (30 pkt.) i indeksu wskaźników wyprzedzających (0,9 proc. m/m). W dobrych odczytach danych z USA inwestorzy będą szukać impulsów do odreagowania wczorajszych spadków.