Głównymi problemami z jakimi w ostatnich miesiącach borykała się amerykańska Rezerwa Federalna to powolny wzrost gospodarczy, wysokie bezrobocie, słaby rynek mieszkaniowy i trudne warunki kredytowe. W celu pobudzenia wzrostu gospodarczego Fed utrzymuje bardzo luźną politykę monetarną. Stopy procentowe są utrzymywane blisko zera a w rynek „wpompowywane” są dolary. Fed spodziewa się, że niskie stopy procentowe ułatwią konsumentom i firmom pożyczanie pieniędzy. To z kolei pozwoli na szybszy rozwój firm i zwiększanie przez nie zatrudnienia. Konsumenci będą wydawać więcej pieniędzy wspierając sektor mieszkaniowy i handel detaliczny. W rezulatacie Fed uważa, że utrzymanie niskich stóp procentowych przyczyni się do trwałego ożywienia gospodarczego.
Do tej pory członkowie Fed-u byli przeciwni rezygnacji z programu Quantitative Easing (poluzowywania polityki pieniężnej). Ale jak długo stopy procentowe moga pozostawać na tak niskim poziomie? Solidne dane ekonomiczne budują przekonanie, że następuje ożywienie gospodarcze. Krajowy rynek pracy wykazuje wyraźne znaki poprawy. Stopa bezrobocia spadła do 8,9% z 9,8% w listopadzie. Wydatki konsumpcyjne rosną w szybkim tempie a czwarty kwartał zeszłego roku ukazał przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego w USA. Ekonomiści oczekują, że PKB wzrośnie o 3,5% w 2011 roku a w kolejnych miesiącach powstanie jeszcze więcej miejsc pracy. Nie ma wątpliwości, że gospodarka amerykańska weszła w fazę trwałego wzrostu a inwestorzy oczekują wzrostu stóp procentowych przed końcem tego roku. Pozytywne dane gospodarcze sprawiają, że zagrożenie deflacją w USA zaczyna zanikać. Amerykański indeks CPI zyskał 0,4% w grudniu, 0,4% w styczniu, a w lutym spodziewany jest aż 2% wzrost.
Natomiast ostatnie wydarzenia polityczne na świecie nie wyglądają ciekawie i zagrażają światowemu ożywieniu gospodarczemu. Ceny ropy osiągnęły niebotycznie wysokie poziomy a konsumenci borykają się z cięciami wydatków budżetowych i innymi działaniami oszczędnościowymi. Zamieszki w krajach arabskich nadal rozprzestrzeniają się do krajów takich jak Arabia Saudyjska powodując dalszy wzrost cen ropy. Co gorsza silne trzęsienie ziemi i groźba katastrofy nuklearnej w Japonii stworzyły kolejne wyzwania dla już zagrożnego światowego ożywienia gospodarczego. Kwestie te niewątpliwie wpłyną na decyzję Fed odnośnie polityki monetarnej w USA.
Dlatego inwestorzy będą bacznie przyglądać się dzisiejszej publikacji załączonego do decyzji Fed-u oświadczenia, gdzie będzie komentarz odnośnie amerykańskiego ożywienia gospodarczego i inflacji. Wszelkie „jastrzębie” komentarze mogą doprowadzić do dalszego umocnienia zyskującego ostatnio dolara. Bez względu na wynik, rynki walutowe na pewno pozostaną w centrum zainteresowania inwestorów!