Najważniejsza problematyczna kwestia, a mianowicie zakłócenia w dostawach ropy naftowej, została załagodzona przez piątkową deklarację Arabii Saudyjskiej o zwiększeniu dostaw ropy, aby wyrównać niedobory w eksporcie z Libii. Utrzymanie produkcji „czarnego złota” na dotychczasowym poziomie wstrzymało skoki cen ropy i przyniosło uspokojenie dla reszty rynków finansowych. Podobnie jak sytuacja miała się w przypadku Tunezji i Egiptu, wpływ wydarzeń w tych krajach na rynki finansowe jest dość krótkotrwały i kolejne doniesienia z regionu już nie przynoszą nagłych wahań nastrojów rynkowych.
W obecnym otoczeniu maleją szanse osłabienia się złotego powyżej 4 złotych za euro, choć z wcześnie jeszcze mówić o powrocie do dynamicznej aprecjacji. Pierwsza połowa tygodnia powinna upłynąć na wyczekiwaniu środowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Wśród inwestorów brak przeważającego zdania odnośnie terminu kolejnej podwyżki kosztu pieniądza w Polsce i podział opinii między marcem i kwietniem. Oznacza to, iż potencjalna podwyżka stóp procentowych nie została jeszcze ujęta w kursie złotego, zatem w przypadku takiej decyzji polska waluta będzie się umacniać. Z kolei utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie może nieznacznie osłabić złotego, jednak zasięg deprecjacji będzie ograniczony do psychologicznego poziomu 4 złotych za euro. W środę także GUS poda dane o dynamice PKB w czwartym kwartale 2010 roku, które mogą być dodatkowym wsparciem dla złotego.
W tym tygodniu inwestorzy będą mieli okazję skonfrontować podejścia do polityki monetarnej dwóch najważniejszych banków centralnych: Europejskiego Banku Centralnego i Rezerwy Federalnej USA. We wtorek i środę szef Fed Ben Bernanke będzie prezentował przed Kongresem półroczny raport na temat polityki pieniężnej, natomiast w czwartek ECB będzie podejmował decyzję w sprawie stóp procentowych, po czym będzie miała miejsce konferencja prasowa szefa ECB, Jean-Claude’a Tricheta. Interesujące będą komentarze odnośnie tego, czy ostatnie wzrosty ceny ropy naftowej stanowią znaczące zagrożenie dla ożywienia gospodarczego i czy związany z tym wzrost inflacji skłania banki centralne do przekalibrowania swojej polityki. Wystąpienie Bernanke zapewne nie przyniesie zaskakujących zmian w nastawieniu polityki Fed, natomiast istnieją szanse zaostrzenia retoryki ECB, aby zahamować rosnące oczekiwania inflacyjne w strefie euro. Przebieg wydarzeń według powyższego scenariusza powinien skutkować dalszymi wzrostami na parze EUR/USD.
Wśród poniedziałkowych publikacji makroekonomicznych uwagę zwraca finalny odczyt inflacji HICP ze strefy euro. Oczekiwane jest potwierdzenie wstępnych szacunków na poziomie 2,4 proc. W ujęciu rocznym, jednak korekta w górę wsparłaby spekulacje na temat wcześniejszej podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny i umocniłaby euro na rynku walutowym. Po południu inwestorzy będą reagować na dane ze Stanów Zjednoczonych: dochody i wydatki Amerykanów (prog. W obu przypadkach 0,4 proc. m/m) oraz indeks Chicago PMI (67,3 pkt.).