Podczas czwartkowego posiedzenia banku pozostawiono stopy procentowe bez zmian, co było decyzją zgodną z oczekiwaniami. Jednak w trakcie konferencji prasowej po posiedzeniu prezes banku Miroslav Singer poinformował, że decyzja o utrzymaniu stóp przeszła stosunkiem 4-3, a trzech członków banku głosowało za podwyżką stóp procentowych. Bank ocenia też ryzyka proinflacyjne nieco wyżej niż na styczniowym posiedzeniu. Mocno jastrzębi komentarz banku centralnego przełożył się na spadek EUR/CZK do 27-miesięcznego minimum, który pociągnął za sobą pozostałe waluty regionu. Czechy i Polska to jedyne kraje w regionie, które w najbliższym czasie będą zacieśniać politykę monetarną. Każda taka decyzja będzie wsparciem dla walut i złotego wskazuje się na największego beneficjenta w 2011 roku.
W czwartek o stopach procentowych decydował także Europejski Bank Centralny. Zgodnie z przewidywaniami referencyjna stopa procentowa została utrzymana na poziomie 1 proc., największa uwaga była skupiona na konferencji prasowej szefa ECB Jean-Claude’a Tricheta. Trichet rozczarował jednak wszystkich, którzy oczekiwali jastrzębiego stanowiska banku w kontekście ostatniego wzrostu inflacji w Eurolandzie. ECB uważa, że oczekiwania inflacyjne są „mocno zakotwiczone” i rozwiał wszelkie wątpliwości odnośnie prędkiej podwyżki stóp procentowych. Spekulacje dotyczące szybkiego zacieśniania polityki monetarnej przez ECB były paliwem dla ostatnich wzrostów eurodolara, także komentarz Tricheta skłonił inwestorów do realizacji zysków i wywołał silne spadki na tej parze. Ostatecznie kurs EUR/USD zatrzymał się w okolicach 1,3630 i taka sytuacja utrzymuje się do dziś rana. Kurs nie zareagował na wieczorne wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke, który zagroził republikańskim politykom, że jeśli nie zatwierdzą podwyższenia limitu zadłużenia państwa, przyniesie to katastrofalne skutki dla gospodarki, gdyż Stany Zjednoczone będą zmuszone do ogłoszenia bankructwa. Dodał też, że gospodarka nadal wymaga wsparcia ze strony Rezerwy Federalnej, mimo iż obserwowana jest stopniowa poprawa sytuacji.
Piątkowy kalendarz makro ogranicza się do popołudniowych danych z amerykańskiego rynku pracy. Oczekuje się wzrostu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w styczniu o 146 tys. miejsc po wzroście o 103 tys. w grudniu 2010 r. Istotny będzie zarówno dzisiejszy odczyt, jak również rewizje wyników za poprzednie miesiące, gdyż często dane są wyraźnie korygowane. Prywatny raport ADP opublikowany w środę wskazał na wzrost zatrudnienia w styczniu o 187 tys., jednak historia pokazuje spore rozbieżności między oboma raportami (dla przykładu w styczniu ADP informował o wzroście zatrudnienia o 297 tys.). Dużo mocniejszy od oczekiwań przyrost zatrudnienia będzie wsparciem dla dolara i poprawi sentyment na rynku finansowym.
Rynek walutowy będzie dziś wyczekiwał raportu ze Stanów Zjednoczonych, także przedpołudniowy handel powinien przebiegać bardzo spokojnie. Po południu notowania złotego będą zależne od nastrojów zewnętrznych – pozytywny raport ze Stanów Zjednoczonych może umocnić złotego, jednak uwagę wciąż zwraca silne wsparcie na poziomie 3,89 względem euro.